Wszystkie wpisy, których autorem jest AleiPolishOCmaPoYue41s

Aneks 8i: Krzyż i Świątynia

Ta strona jest częścią serii badającej prawa Boga, które mogły być zachowywane wyłącznie wtedy, gdy Świątynia była obecna w Jerozolimie.

Krzyż i Świątynia nie są wrogami i nie są dwiema „fazami”, w których jedno unieważnia drugie. Prawo Boga jest wieczne (Psalm 119:89; 119:160; Malachiasza 3:6). System świątynny — wraz z ofiarami, kapłanami i prawami czystości — został dany przez to samo wieczne Prawo. Śmierć Jezusa nie zniosła ani jednego przykazania. Objawiła prawdziwą głębię tego, co te przykazania mówiły od początku. Świątynia nie została zniszczona po to, by zakończyć ofiary, lecz jako sąd za nieposłuszeństwo (2 Kronik 36:14-19; Jeremiasza 7:12-14; Łukasza 19:41-44). Naszym zadaniem jest trzymać te prawdy razem, nie wymyślając nowej religii, która zastępuje Prawo ludzkimi wyobrażeniami o Krzyżu.

Pozorny konflikt: Baranek i ołtarz

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że istnieje sprzeczność:

  • Z jednej strony Prawo Boga nakazujące ofiary, dary i służbę kapłańską (Kapłańska 1:1-2; Wyjścia 28:1).
  • Z drugiej strony Jezus przedstawiony jako „Baranek Boży, który gładzi grzech świata” (Jana 1:29; 1 Jana 2:2).

Wielu ludzi wyciąga wniosek, którego Pismo nigdy nie formułuje: „Skoro Jezus jest Barankiem, to ofiary się skończyły, Świątynia jest skończona, a Prawo, które je nakazywało, nie ma już znaczenia”.

Lecz sam Jezus odrzucił taką logikę. Powiedział jasno, że nie przyszedł znieść Prawa ani Proroków i że z Prawa nie zniknie nawet najmniejsza kreska, dopóki nie przeminą niebo i ziemia (Mateusza 5:17-19; Łukasza 16:17). Niebo i ziemia nadal istnieją. Prawo nadal trwa. Przykazania o ofiarach, darach i Świątyni nigdy nie zostały odwołane Jego ustami.

Krzyż nie wymazuje praw świątynnych. Krzyż ujawnia, na co one naprawdę wskazywały.

Jezus jako Baranek Boży — wypełnienie bez unieważnienia

Gdy Jan nazwał Jezusa „Barankiem Bożym” (Jana 1:29), nie ogłaszał końca systemu ofiar. Ogłaszał prawdziwe znaczenie każdej ofiary, która kiedykolwiek została złożona z wiarą. Krew zwierząt nigdy nie miała mocy sama w sobie (1 Piotra 1:19-20). Jej znaczenie wynikało z posłuszeństwa Bogu oraz z tego, co przedstawiała: przyszłą ofiarę prawdziwego Baranka. Bóg nie mówi jednego, a potem sam sobie zaprzecza (Liczb 23:19).

Od początku przebaczenie zawsze zależało od współdziałania dwóch rzeczy:

  • Posłuszeństwa temu, co Bóg nakazał (Powtórzonego Prawa 11:26-28; Ezechiela 20:21)
  • Środka oczyszczenia, który sam Bóg ustanowił (Kapłańska 17:11; Hebrajczyków 9:22)

W starożytnym Izraelu posłuszni szli do Świątyni, składali ofiary zgodnie z Prawem i otrzymywali rzeczywiste, lecz tymczasowe, oczyszczenie przymierza. Dziś posłuszni są prowadzeni przez Ojca do prawdziwego Baranka — Jezusa — ku wiecznemu oczyszczeniu (Jana 6:37; 6:39; 6:44; 6:65; 17:6). Wzorzec pozostaje ten sam: Bóg nigdy nie oczyszcza buntowników (Izajasza 1:11-15).

Fakt, że Jezus jest prawdziwym Barankiem, nie rozrywa przykazań o ofiarach. Dowodzi, że Bóg nigdy nie bawił się symbolami. Wszystko w Świątyni było poważne i wszystko wskazywało na coś realnego.

Dlaczego ofiary trwały po Krzyżu

Gdyby Bóg zamierzał znieść ofiary w chwili śmierci Jezusa, Świątynia upadłaby tego samego dnia. Tymczasem co się stało?

  • Zasłona w Świątyni rozdarła się (Mateusza 27:51), lecz budynek nadal stał, a oddawanie czci trwało w nim dalej (Dzieje 2:46; 3:1; 21:26).
  • Ofiary i obrzędy świątynne trwały codziennie (Dzieje 3:1; 21:26), a cała narracja Dziejów zakłada działające sanktuarium.
  • Kapłaństwo nadal pełniło służbę (Dzieje 4:1; 6:7).
  • Święta nadal obchodzono w Jerozolimie (Dzieje 2:1; 20:16).
  • Nawet po zmartwychwstaniu wierzący w Jezusa nadal byli widywani w Świątyni (Dzieje 2:46; 3:1; 5:20-21; 21:26), a tysiące Żydów, którzy w Niego uwierzyli, było „wszyscy gorliwi dla Prawa” (Dzieje 21:20).

Nic w Prawie, nic w słowach Jezusa i nic u proroków nie ogłaszało, że ofiary natychmiast staną się grzechem lub stracą ważność, gdy Mesjasz umrze. Nie ma proroctwa, które mówi: „Po śmierci mojego Syna przestaniecie przynosić zwierzęta, bo moje Prawo o ofierze zostało zniesione”.

Służba świątynna trwała, ponieważ Bóg nie jest dwujęzyczny (Liczb 23:19). Nie nakazuje czegoś jako świętego, a potem po cichu traktuje to jak nieczyste tylko dlatego, że umarł Jego Syn. Gdyby ofiary stały się buntem w chwili śmierci Jezusa, Bóg powiedziałby to jasno. Nie powiedział.

Ciągłość służby świątynnej po Krzyżu pokazuje, że Bóg nigdy nie unieważnił żadnego przykazania związanego z sanktuarium. Każda ofiara, każdy obrzęd oczyszczenia, każdy obowiązek kapłański i każdy narodowy akt oddawania czci pozostawały w mocy, ponieważ Prawo, które je ustanowiło, pozostało niezmienione.

Symboliczna natura systemu ofiarniczego

Cały system ofiarniczy był symboliczny w swojej konstrukcji — nie dlatego, że był opcjonalny lub pozbawiony autorytetu, lecz dlatego, że wskazywał na rzeczywistości, które tylko sam Bóg miał pewnego dnia doprowadzić do pełni. Uzdrowienia, które potwierdzał, były tymczasowe — uzdrowiony mógł zachorować ponownie. Oczyszczenia ceremonialne przywracały czystość tylko na pewien czas — nieczystość mogła wrócić. Nawet ofiary za grzech przynosiły przebaczenie, którego trzeba było szukać raz po raz. Nic z tych rzeczy nie było ostatecznym usunięciem grzechu ani śmierci; były to nakazane przez Boga symbole wskazujące na dzień, w którym Bóg zniszczy samą śmierć (Izajasza 25:8; Daniela 12:2).

Krzyż uczynił tę ostateczność możliwą, lecz prawdziwy koniec grzechu będzie widoczny dopiero po sądzie ostatecznym i zmartwychwstaniu, gdy ci, którzy czynili dobro, powstaną do zmartwychwstania życia, a ci, którzy czynili zło — do zmartwychwstania sądu (Jana 5:28-29). Dopiero wtedy śmierć zostanie pochłonięta na zawsze. Ponieważ służby świątynne były symbolami wskazującymi na wieczne rzeczywistości, a nie samymi rzeczywistościami, śmierć Jezusa nie uczyniła ich zbędnymi. Pozostały w mocy, aż Bóg usunął Świątynię w sądzie — nie dlatego, że Krzyż je unieważnił, lecz dlatego, że Bóg postanowił odciąć symbole, podczas gdy rzeczywistości, na które one wskazywały, nadal czekają na Jego ostateczne dopełnienie u kresu wieków.

Jak działa przebaczenie dzisiaj

Skoro przykazania o ofiarach nigdy nie zostały zniesione i skoro system świątynny trwał nawet po Krzyżu — aż sam Bóg doprowadził go do końca w 70 r. n.e. — pojawia się naturalne pytanie: jak dziś ktokolwiek może otrzymać przebaczenie? Odpowiedź znajduje się w tym samym wzorcu, który Bóg ustanowił od początku. Przebaczenie zawsze przychodziło przez posłuszeństwo Bożym przykazaniom (2 Kronik 7:14; Izajasza 55:7) oraz przez ofiarę, którą sam Bóg ustanowił (Kapłańska 17:11). W starożytnym Izraelu posłuszni otrzymywali ceremonialne oczyszczenie przy ołtarzu w Jerozolimie, które Prawo urzeczywistniało głównie przez przelanie krwi (Kapłańska 4:20; 4:26; 4:31; Hebrajczyków 9:22). Dziś posłuszni są oczyszczani przez ofiarę Mesjasza — prawdziwego Baranka Bożego, który gładzi grzech (Jana 1:29).

Nie oznacza to zmiany Prawa. Jezus nie unieważnił przykazań ofiarniczych (Mateusza 5:17-19). Gdy Bóg usunął Świątynię, zmienił się zewnętrzny punkt, w którym posłuszeństwo spotyka się z oczyszczeniem. Kryteria pozostały te same: Bóg przebacza tym, którzy się Go boją i zachowują Jego przykazania (Psalm 103:17-18; Kaznodziei 12:13). Nikt nie przychodzi do Mesjasza, jeśli Ojciec go nie pociągnie (Jana 6:37; 6:39; 6:44; 6:65; 17:6), a Ojciec pociąga tylko tych, którzy oddają cześć Jego Prawu (Mateusza 7:21; 19:17; Jana 17:6; Łukasza 8:21; 11:28).

W starożytnym Izraelu posłuszeństwo prowadziło człowieka do ołtarza. Dziś posłuszeństwo prowadzi człowieka do Mesjasza. Zewnętrzna scena się zmieniła, lecz zasada — nie. Niewierni w Izraelu nie byli oczyszczani przez ofiary (Izajasza 1:11-16), a niewierni dzisiaj nie są oczyszczani przez krew Chrystusa (Hebrajczyków 10:26-27). Bóg zawsze wymagał tych samych dwóch rzeczy: posłuszeństwa Jego Prawu oraz poddania się ofierze, którą On ustanowił.

Od początku nie było ani jednego momentu, w którym krew jakiegokolwiek zwierzęcia albo ofiara z jakiegokolwiek ziarna czy mąki naprawdę przynosiła pokój między grzesznikiem a Bogiem. Te ofiary były nakazane przez Boga, lecz nie były prawdziwym źródłem pojednania. Pismo uczy, że niemożliwe jest, aby krew byków i kozłów usuwała grzechy (Hebrajczyków 10:4), oraz że Mesjasz został przewidziany przed założeniem świata (1 Piotra 1:19-20). Od Edenu pokój z Bogiem zawsze przychodził przez doskonałego, bezgrzesznego, Jednorodzonego Syna (Jana 1:18; 3:16) — Tego, na którego wskazywała każda ofiara (Jana 3:14-15; 3:16). Fizyczne ofiary były materialnymi znakami, które pozwalały ludziom zobaczyć, dotknąć i odczuć powagę grzechu oraz zrozumieć w ziemskich kategoriach koszt przebaczenia. Gdy Bóg usunął Świątynię, duchowa rzeczywistość się nie zmieniła. Zmieniła się forma materialna. Rzeczywistość pozostała dokładnie ta sama: to ofiara Syna przynosi pokój między winowajcą a Ojcem (Izajasza 53:5). Zewnętrzne symbole ustały, ponieważ Bóg postanowił je usunąć, lecz wewnętrzna rzeczywistość — oczyszczenie udzielane przez Jego Syna tym, którzy są Mu posłuszni — trwa niezmiennie (Hebrajczyków 5:9).

Dlaczego Bóg zniszczył Świątynię

Gdyby zniszczenie Świątyni w 70 r. n.e. miało na celu „zniesienie ofiar”, Pismo powiedziałoby to wprost. Nie mówi. Zamiast tego sam Jezus wyjaśnił powód nadchodzącego zniszczenia: sąd.

Zapłakał nad Jerozolimą i powiedział, że miasto nie rozpoznało czasu swego nawiedzenia (Łukasza 19:41-44). Ostrzegł, że Świątynia zostanie zburzona kamień po kamieniu (Łukasza 21:5-6). Oświadczył, że dom zostaje pusty z powodu odmowy słuchania Bożych posłańców (Mateusza 23:37-38). Nie było to ogłoszenie nowej teologii, w której ofiary stają się złem. Był to stary, znany wzorzec sądu — ten sam powód, dla którego pierwsza Świątynia została zniszczona w 586 r. p.n.e. (2 Kronik 36:14-19; Jeremiasza 7:12-14).

Innymi słowy:

  • Świątynia upadła z powodu grzechu, a nie dlatego, że Prawo się zmieniło.
  • Ołtarz został usunięty z powodu sądu, a nie dlatego, że ofiary stały się bezbożne.

Przykazania pozostały zapisane — wieczne jak zawsze (Psalm 119:160; Malachiasza 3:6). To, co Bóg usunął, to środki, dzięki którym te przykazania mogły być wykonywane.

Krzyż nie upoważnił do nowej religii bez Prawa

Większość tego, co dziś nazywa się „chrześcijaństwem”, opiera się na prostej nieprawdzie: „Ponieważ Jezus umarł, Prawo ofiar, święta, prawa czystości, Świątynia i kapłaństwo zostały zniesione. Krzyż je zastąpił”.

Lecz Jezus nigdy tego nie powiedział. Prorocy, którzy o Nim prorokowali, nigdy tego nie powiedzieli. Przeciwnie, Mesjasz jasno stwierdził, że Jego prawdziwi naśladowcy muszą być posłuszni przykazaniom Jego Ojca danym w Starym Testamencie, tak jak czynili to Jego apostołowie i uczniowie (Mateusza 7:21; 19:17; Jana 17:6; Łukasza 8:21; 11:28).

Krzyż nie dał nikomu upoważnienia do:

  • unieważniania praw świątynnych
  • wymyślania nowych rytuałów, takich jak obrzęd komunii, aby zastąpić Paschę
  • zamieniania dziesięcin w pensje pastorów
  • zastępowania Bożego systemu czystości współczesnymi naukami
  • traktowania posłuszeństwa jako czegoś opcjonalnego

Nic w śmierci Jezusa nie upoważnia ludzi do przepisywania Prawa. Ona jedynie potwierdza, że Bóg jest poważny wobec grzechu i poważny wobec posłuszeństwa.

Nasza postawa dzisiaj: bądź posłuszny temu, co da się zachować, czcij to, czego nie da się zachować

Krzyż i Świątynia spotykają się w jednej nieuniknionej prawdzie:

  • Prawo pozostaje nienaruszone (Mateusza 5:17-19; Łukasza 16:17).
  • Świątynia została usunięta przez Boga (Łukasza 21:5-6).

To oznacza:

  • Przykazania, które nadal mogą być wykonywane, muszą być wykonywane — bez wymówek.
  • Przykazania zależne od Świątyni muszą być czczone tak, jak zostały zapisane, lecz nie praktykowane, ponieważ sam Bóg usunął ołtarz i kapłaństwo.

Nie odbudowujemy dziś ludzkiej wersji systemu ofiar, ponieważ Bóg nie przywrócił Świątyni. Nie ogłaszamy praw ofiarniczych zniesionymi, ponieważ Bóg nigdy ich nie unieważnił.

Stoimy między Krzyżem a pustym Wzgórzem Świątynnym z bojaźnią i drżeniem, wiedząc, że:

  • Jezus jest prawdziwym Barankiem, który oczyszcza tych, którzy są posłuszni Ojcu (Jana 1:29; 6:44).
  • Prawa świątynne pozostają zapisane jako wieczne ustawy (Psalm 119:160).
  • Ich obecna niewykonalność jest skutkiem sądu Boga, a nie naszym przyzwoleniem na wymyślanie zastępstw (Łukasza 19:41-44; 21:5-6).

Krzyż i Świątynia razem

Właściwa droga odrzuca oba skrajne podejścia:

  • Nie: „Jezus zniósł ofiary, więc Prawo nie ma już znaczenia”.
  • Nie: „Powinniśmy teraz odbudować ofiary na własny sposób, bez Bożej Świątyni”.

Zamiast tego:

  • Wierzymy, że Jezus jest Barankiem Bożym, posłanym przez Ojca dla tych, którzy są posłuszni Jego Prawu (Jana 1:29; 14:15).
  • Przyjmujemy, że Bóg usunął Świątynię jako sąd, a nie jako zniesienie (Łukasza 19:41-44; Mateusza 23:37-38).
  • Jesteśmy posłuszni każdemu przykazaniu, które pozostaje dziś fizycznie możliwe do wykonania.
  • Czcimy przykazania zależne od Świątyni, odmawiając zastępowania ich ludzkimi rytuałami.

Krzyż nie konkuruje ze Świątynią. Krzyż ujawnia znaczenie stojące za Świątynią. A dopóki Bóg nie przywróci tego, co usunął, nasz obowiązek jest jasny:

  • Bądź posłuszny temu, co da się zachować.
  • Czcij to, czego nie da się zachować.
  • Nigdy nie używaj Krzyża jako wymówki, by zmieniać Prawo, które Jezus przyszedł wypełnić, a nie zniszczyć (Mateusza 5:17-19).

Aneks 8h: Częściowe i symboliczne posłuszeństwo związane ze Świątynią

Ta strona jest częścią serii badającej prawa Boga, które mogły być zachowywane wyłącznie wtedy, gdy Świątynia była obecna w Jerozolimie.

Jednym z największych nieporozumień we współczesnej religii jest przekonanie, że Bóg akceptuje częściowe posłuszeństwo lub posłuszeństwo symboliczne w miejsce przykazań, które sam dał. Prawo Boga jest jednak precyzyjne. Każde słowo, każdy szczegół i każda granica objawiona przez proroków oraz przez Mesjasza niesie pełny ciężar Jego autorytetu. Nic nie może być dodane. Nic nie może być usunięte (Powtórzonego Prawa 4:2; 12:32). W chwili, gdy człowiek uznaje, że jakąkolwiek część Prawa Boga można zmienić, złagodzić, zastąpić lub na nowo zinterpretować, przestaje być posłuszny Bogu — staje się posłuszny samemu sobie.

Precyzja Boga i natura prawdziwego posłuszeństwa

Bóg nigdy nie dawał niejasnych przykazań. Dawał przykazania dokładne. Gdy nakazał ofiary, określił zwierzęta, kapłanów, ołtarz, ogień, miejsce i czas. Gdy nakazał święta, zdefiniował dni, ofiary, wymogi czystości oraz miejsce oddawania czci. Gdy nakazał śluby, określił, jak się zaczynają, jak trwają i jak muszą się zakończyć. Gdy nakazał dziesięciny i pierwociny, określił, co ma być przyniesione, gdzie ma być przyniesione i kto ma to otrzymać. Nic nie było pozostawione ludzkiej kreatywności ani osobistej interpretacji.

Ta precyzja nie jest przypadkowa. Odzwierciedla charakter Tego, który dał Prawo. Bóg nigdy nie jest niedbały, przybliżony ani otwarty na improwizację. Oczekuje posłuszeństwa temu, co nakazał — nie temu, co ludzie chcieliby, aby nakazał.

Dlatego, gdy ktoś jest posłuszny tylko częściowo — albo zastępuje wymagane działania czynnościami symbolicznymi — nie jest już posłuszny Bogu. Jest posłuszny wersji przykazania, którą sam wymyślił.

Częściowe posłuszeństwo jest nieposłuszeństwem

Częściowe posłuszeństwo to próba zachowania „łatwych” lub „wygodnych” elementów przykazania przy jednoczesnym odrzuceniu tych, które wydają się trudne, kosztowne lub ograniczające. Prawo jednak nie występuje w fragmentach. Selektywne posłuszeństwo oznacza odmowę uznania Bożego autorytetu nad tymi częściami, które są ignorowane.

Bóg wielokrotnie ostrzegał Izraela, że odrzucenie choćby jednego szczegółu Jego przykazań jest buntem (Powtórzonego Prawa 27:26; Jeremiasza 11:3-4). Jezus potwierdził tę samą prawdę, mówiąc, że kto rozluźnia choćby najmniejsze przykazanie, będzie nazwany najmniejszym w królestwie nieba (Mateusza 5:17-19). Mesjasz nigdy nie dał przyzwolenia na ignorowanie trudnych części przy jednoczesnym zachowywaniu reszty.

Ważne jest, aby wszyscy zrozumieli, że prawa zależne od Świątyni nigdy nie zostały zniesione. Bóg usunął Świątynię, a nie Prawo. Gdy Prawo nie może być zachowane w całości, częściowe posłuszeństwo nie jest opcją. Czciciel musi okazać szacunek Prawu, odmawiając jego modyfikowania.

Symboliczne posłuszeństwo jest kultem stworzonym przez człowieka

Posłuszeństwo symboliczne jest jeszcze bardziej niebezpieczne. Pojawia się wtedy, gdy ktoś próbuje zastąpić niemożliwe do wykonania przykazanie symbolicznym działaniem, mającym „uczcić” pierwotne prawo. Bóg jednak nie upoważnił symbolicznych zamienników. Nie pozwolił Izraelowi zastąpić ofiar modlitwami ani świąt medytacjami, gdy Świątynia jeszcze stała. Nie pozwolił na symboliczne śluby nazireatu. Nie pozwolił na symboliczne dziesięciny. Nigdy nie powiedział, że zewnętrzne obrzędy mogą zostać zastąpione uproszczonymi wersjami możliwymi do wykonania wszędzie.

Tworzenie symbolicznego posłuszeństwa oznacza udawanie, że fizyczna niemożliwość posłuszeństwa zaskoczyła Boga — jakby Bóg potrzebował naszej pomocy, aby „symulować” to, co sam usunął. Jest to zniewaga wobec Boga. Traktuje Jego przykazania jako elastyczne, Jego precyzję jako negocjowalną, a Jego wolę jako coś, co musi być „wspomagane” ludzką kreatywnością.

Symboliczne posłuszeństwo jest nieposłuszeństwem, ponieważ zastępuje przykazanie, które Bóg wypowiedział, czymś, czego nie wypowiedział.

Gdy posłuszeństwo staje się niemożliwe, Bóg wymaga powściągliwości, a nie zastępstw

Gdy Bóg usunął Świątynię, ołtarz i służbę lewicką, złożył jednoznaczne oświadczenie: pewne przykazania nie mogą być już wykonywane. Nie upoważnił jednak niczego, co miałoby je zastąpić.

Prawidłowa reakcja na przykazanie, którego nie da się fizycznie wypełnić, jest prosta:

Powstrzymać się od wykonywania go, dopóki Bóg nie przywróci środków posłuszeństwa.

Nie jest to nieposłuszeństwo. Jest to posłuszeństwo granicom ustanowionym przez samego Boga. Jest to bojaźń PANA wyrażona przez pokorę i powściągliwość.

Wymyślanie symbolicznej wersji prawa nie jest pokorą — jest buntem przebranym za pobożność.

Niebezpieczeństwo „wykonalnych wariantów”

Współczesna religia często próbuje tworzyć „wykonalne warianty” przykazań, których Bóg uczynił niewykonalnymi:

  • Obrzęd komunii wymyślony w miejsce ofiary paschalnej
  • Dziesięcioprocentowa darowizna finansowa zastępująca dziesięcinę zdefiniowaną przez Boga
  • „Próby” świąt zastępujące nakazane ofiary w Jerozolimie
  • Symboliczne praktyki nazireatu zastępujące rzeczywisty ślub
  • Rytualne „nauczanie o czystości” zastępujące biblijny system czystości

Każda z tych praktyk przebiega według tego samego schematu:

  1. Bóg dał precyzyjne przykazanie.
  2. Bóg usunął Świątynię, czyniąc posłuszeństwo niemożliwym.
  3. Ludzie wymyślili zmodyfikowaną wersję, którą mogą wykonać.
  4. Nazwali to posłuszeństwem.

Bóg jednak nie akceptuje zamienników dla swoich przykazań. Akceptuje wyłącznie posłuszeństwo, które sam zdefiniował.

Stworzenie zamiennika sugeruje, że Bóg popełnił błąd — że oczekiwał dalszego posłuszeństwa, lecz nie zachował środków do jego wykonania. Traktuje to ludzką pomysłowość jako rozwiązanie problemu, którego Bóg rzekomo nie przewidział. Jest to zniewaga wobec Bożej mądrości.

Posłuszeństwo dziś: czczenie Prawa bez jego zmieniania

Właściwa postawa dzisiaj jest taka sama jak ta, której wymaga całe Pismo: być posłusznym wszystkiemu, co Bóg uczynił możliwym, i odmówić zmieniania tego, czego nie uczynił możliwym.

  • Zachowujemy przykazania, które nie zależą od Świątyni.
  • Czcimy przykazania, które zależą od Świątyni, odmawiając ich modyfikowania.
  • Odrzucamy częściowe posłuszeństwo.
  • Odrzucamy symboliczne posłuszeństwo.
  • Bojąc się Boga, jesteśmy posłuszni wyłącznie temu, co On nakazał, w sposób, jaki nakazał.

To jest prawdziwa wiara. To jest prawdziwe posłuszeństwo. Wszystko inne jest religią stworzoną przez człowieka.

Serce drżące przed Jego Słowem

Bóg ma upodobanie w czcicielu, który drży przed Jego Słowem (Izajasza 66:2) — nie w tym, który przebudowuje Jego Słowo, aby uczynić je wygodnym lub możliwym. Człowiek pokorny odmawia wymyślania nowych praw w miejsce tych, które Bóg tymczasowo uczynił niedostępnymi. Rozumie, że posłuszeństwo musi zawsze odpowiadać przykazaniu, które Bóg rzeczywiście wypowiedział.

Prawo Boga pozostaje doskonałe. Nic nie zostało zniesione. Jednak nie każde przykazanie może być dziś zachowane. Wierną odpowiedzią jest odmowa częściowego posłuszeństwa, odrzucenie posłuszeństwa symbolicznego i czczenie Prawa dokładnie tak, jak Bóg je dał.


Aneks 8g: Prawa nazireatu i ślubów — dlaczego dziś nie mogą być zachowywane

Ta strona jest częścią serii badającej prawa Boga, które mogły być zachowywane wyłącznie wtedy, gdy Świątynia znajdowała się w Jerozolimie.

Prawa dotyczące ślubów, w tym ślub nazireatu, pokazują, jak głęboko niektóre przykazania Tory zależą od systemu Świątyni ustanowionego przez Boga. Ponieważ Świątynia, ołtarz i lewickie kapłaństwo zostały usunięte, tych ślubów nie da się dziś doprowadzić do końca. Współczesne próby naśladowania lub „uduchowienia” tych ślubów — zwłaszcza ślubu nazireatu — nie są posłuszeństwem, lecz wynalazkami. Prawo definiuje, czym te śluby są, jak się zaczynają, jak się kończą i jak muszą zostać dopełnione przed Bogiem. Bez Świątyni żaden ślub Tory nie może zostać wypełniony tak, jak Bóg nakazał.

Co Prawo nakazywało o ślubach

Prawo traktuje śluby z absolutną powagą. Gdy ktoś składał Bogu ślub, stawał się on wiążącym zobowiązaniem, które należało wypełnić dokładnie tak, jak zostało obiecane (Liczb 30:1-2; Powtórzonego Prawa 23:21-23). Bóg ostrzegał, że zwlekanie lub niewypełnienie ślubu jest grzechem. Jednak wypełnienie ślubu nie było jedynie sprawą wewnętrzną ani symboliczną — wymagało działania, ofiar i udziału Bożego sanktuarium.

Wiele ślubów obejmowało ofiary dziękczynne lub dobrowolne, co oznacza, że ślub musiał zostać dopełniony przy ołtarzu Boga, w miejscu, które On wybrał (Powtórzonego Prawa 12:5-7; 12:11). Bez ołtarza żaden ślub nie mógł zostać doprowadzony do końca.

Ślub nazireatu — prawo zależne od Świątyni

Ślub nazireatu jest najjaśniejszym przykładem przykazania, którego dziś nie da się wypełnić, mimo że kilka zachowań z nim związanych można nadal naśladować. Liczb 6 opisuje ślub nazireatu szczegółowo, a rozdział wyraźnie rozróżnia zewnętrzne znaki odłączenia od wymagań, które czynią ślub ważnym przed Bogiem.

Zewnętrzne znaki obejmują:

  • Oddzielenie od wina i wszelkich produktów z winorośli (Liczb 6:3-4)
  • Pozwolenie, by włosy rosły — bez brzytwy na głowie (Liczb 6:5)
  • Unikanie nieczystości od zmarłych (Liczb 6:6-7)

Ale żadne z tych zachowań nie tworzy ani nie kończy ślubu nazireatu. Zgodnie z Prawem ślub staje się dopełniony — i staje się przyjęty przed Bogiem — dopiero wtedy, gdy osoba idzie do sanktuarium i przedstawia wymagane ofiary:

  • Ofiarę całopalną
  • Ofiarę za grzech
  • Ofiarę wspólnotową
  • Ofiary z pokarmów i napojów

Te ofiary zostały nakazane jako niezbędne zakończenie ślubu (Liczb 6:13-20). Bóg wymagał także dodatkowych ofiar, jeśli doszło do przypadkowego splugawienia, co oznacza, że ślub nie może być kontynuowany ani rozpoczęty na nowo bez systemu Świątyni (Liczb 6:9-12).

Dlatego ślub nazireatu nie może dziś istnieć. Człowiek może naśladować pewne zewnętrzne zachowania, lecz nie może wejść w ślub, kontynuować go ani doprowadzić do końca tak, jak Bóg go zdefiniował. Bez ołtarza, kapłaństwa i sanktuarium nie ma ślubu nazireatu — jest tylko ludzka imitacja.

Jak Izrael był posłuszny

Wierni Izraelici, którzy składali ślub nazireatu, byli posłuszni Prawu od początku do końca. Oddzielali się w czasie ślubu, unikali nieczystości, a następnie szli do sanktuarium, aby zakończyć ślub ofiarami, których Bóg wymagał. Nawet przypadkowe splugawienie wymagało konkretnych ofiar, aby „zresetować” ślub (Liczb 6:9-12).

Żaden Izraelita nigdy nie kończył ślubu nazireatu w wiejskiej synagodze, w prywatnym domu ani poprzez symboliczną ceremonię. Musiało się to odbyć w sanktuarium, które Bóg wybrał.

Tak samo było z innymi ślubami. Wypełnienie wymagało ofiar, a ofiary wymagały Świątyni.

Dlaczego tych ślubów nie da się dziś zachowywać

Ślub nazireatu — i każdy ślub w Torze, który wymaga ofiar — nie może dziś zostać zakończony, ponieważ ołtarz Boga już nie istnieje. Świątyni nie ma. Kapłaństwo nie pełni służby. Sanktuarium jest nieobecne. A bez tego końcowy i niezbędny akt ślubu nie może się wydarzyć.

Tora nie pozwala, aby ślub nazireatu został „zakończony duchowo” bez ofiar. Nie pozwala współczesnym nauczycielom tworzyć symbolicznych zakończeń, alternatywnych ceremonii ani prywatnych interpretacji. Bóg zdefiniował, jak ślub ma się zakończyć, i usunął środki posłuszeństwa.

Dlatego:

  • Nikt dziś nie może złożyć ślubu nazireatu zgodnie z Torą.
  • Żaden ślub obejmujący ofiary nie może zostać dziś wypełniony.
  • Każda symboliczna próba naśladowania tych ślubów nie jest posłuszeństwem.

Te prawa pozostają wieczne, lecz posłuszeństwo jest niemożliwe, dopóki Bóg nie przywróci Świątyni.

Jezus nie unieważnił tych praw

Jezus nigdy nie zniósł praw o ślubach. Ostrzegał ludzi, aby unikali lekkomyślnych przysiąg ze względu na ich wiążący charakter (Mateusza 5:33-37), lecz nie usunął ani jednego wymogu zapisanego w Liczbach czy w Powtórzonym Prawie. Nie powiedział swoim uczniom, że ślub nazireatu jest przestarzały ani że śluby nie wymagają już sanktuarium.

Fakt, że Paweł ogolił głowę (Dzieje 18:18) i uczestniczył w kosztach oczyszczenia w Jerozolimie (Dzieje 21:23-24), potwierdza, że Jezus nie unieważnił praw o ślubach i że przed zniszczeniem Świątyni Izraelici nadal wypełniali swoje śluby dokładnie tak, jak wymagała Tora. Paweł nie dopełnił niczego prywatnie ani w synagodze; poszedł do Jerozolimy, do Świątyni i do ołtarza, ponieważ Prawo określa, gdzie ślub ma zostać doprowadzony do końca. Tora definiuje, czym jest ślub nazireatu, i według Tory żaden ślub nie może zostać wypełniony bez ofiar w Bożym sanktuarium.

Symboliczne posłuszeństwo jest nieposłuszeństwem

Tak jak w przypadku ofiar, świąt, dziesięcin i praw oczyszczenia, usunięcie Świątyni zmusza nas, by te prawa czcić — nie przez wymyślanie zastępstw, lecz przez odmowę twierdzenia, że jesteśmy posłuszni tam, gdzie posłuszeństwo jest niemożliwe.

Naśladowanie dziś ślubu nazireatu przez zapuszczanie włosów, powstrzymywanie się od wina lub unikanie pogrzebów nie jest posłuszeństwem. Jest to symboliczne działanie oderwane od przykazań, które Bóg rzeczywiście dał. Bez ofiar w sanktuarium ślub jest nieważny od samego początku.

Bóg nie przyjmuje symbolicznego posłuszeństwa. Czciciel, który boi się Boga, nie wymyśla zastępstw dla Świątyni ani dla ołtarza. Czci Prawo, uznając granice, które sam Bóg ustanowił.

Zachowujemy to, co można zachowywać, i czcimy to, czego nie można

Ślub nazireatu jest święty. Śluby w ogóle są święte. Żadne z tych praw nie zostało zniesione i nic w Torze nie sugeruje, że pewnego dnia zostaną zastąpione symbolicznymi praktykami lub wewnętrznymi intencjami.

Ale Bóg usunął Świątynię. Dlatego:

  • Nie możemy dopełnić ślubu nazireatu.
  • Nie możemy dopełnić ślubów, które wymagają ofiar.
  • Czcimy te prawa, nie udając, że wypełniamy je symbolicznie.

Posłuszeństwo dzisiaj oznacza zachowywanie przykazań, które nadal mogą być zachowywane, oraz czczenie pozostałych, dopóki Bóg nie przywróci sanktuarium. Ślub nazireatu pozostaje zapisany w Prawie, lecz nie może być zachowywany, dopóki ołtarz znów nie stanie.


Aneks 8f: Obrzęd Komunii — Ostatnia Wieczerza Jezusa była Paschą

Ta strona jest częścią serii omawiającej prawa Boga, które mogły być przestrzegane wyłącznie wtedy, gdy Świątynia znajdowała się w Jerozolimie.

Obrzęd komunii jest jednym z najmocniejszych przykładów tego, co ta seria demaskuje: symbolicznego „posłuszeństwa” wymyślonego po to, by zastąpić przykazania, których przestrzeganie Bóg sam uczynił niemożliwym, gdy usunął Świątynię, ołtarz i lewickie kapłaństwo. Prawo Boże nigdy nie nakazało cyklicznej ceremonii chleba i wina w miejsce ofiar lub Paschy. Jezus nigdy nie unieważnił praw świątynnych i nigdy nie ustanowił nowego rytuału, który miałby je zastąpić. To, co ludzie dziś nazywają „Wieczerzą Pańską”, nie jest przykazaniem Tory i nie jest prawem Boga niezależnym od Świątyni. To ludzka ceremonia zbudowana na niezrozumieniu tego, co Jezus uczynił podczas swojej ostatniej Paschy.

Wzorzec Prawa: realne ofiary, realna krew, realny ołtarz

Pod Prawem przebaczenie i pamięć nigdy nie były związane z symbolami bez ofiary. Centralny wzorzec jest jasny: grzech jest usuwany, gdy realna krew zostaje przedstawiona przy realnym ołtarzu w miejscu, które Bóg wybrał dla swego Imienia (Kapłańska 17:11; Powtórzonego Prawa 12:5-7). Dotyczy to codziennych ofiar, ofiar za grzech, całopaleń oraz samego baranka paschalnego (Wyjścia 12:3-14; Powtórzonego Prawa 16:1-7).

Posiłek paschalny nie był dowolnym nabożeństwem „na pamiątkę”. Był nakazanym obrzędem, który obejmował:

  • Prawdziwego baranka, bez skazy
    • Wyjścia 12:3 — Każde gospodarstwo ma wziąć baranka zgodnie z Bożym nakazem.
    • Wyjścia 12:5 — Baranek ma być bez skazy, samiec doskonały, roczny.
  • Prawdziwą krew, potraktowaną dokładnie tak, jak Bóg nakazał
    • Wyjścia 12:7 — Mają wziąć krew baranka i pomazać nią odrzwia oraz nadproże domu, w którym go jedzą.
    • Wyjścia 12:13 — Krew ma być dla nich znakiem; Bóg przechodził obok tylko tam, gdzie realna krew została zastosowana.
  • Chleb niekwaszony i gorzkie zioła
    • Wyjścia 12:8 — Mają zjeść baranka z chlebem niekwaszonym i gorzkimi ziołami.
    • Powtórzonego Prawa 16:3 — Nie wolno im jeść chleba kwaszonego; mają jeść tylko chleb utrapienia przez siedem dni.
  • Określony czas i porządek
    • Wyjścia 12:6 — Baranek ma być zabity o zmierzchu czternastego dnia miesiąca.
    • Kapłańska 23:5 — Pascha jest czternastego dnia pierwszego miesiąca, w wyznaczonym czasie.

Później Bóg scentralizował Paschę: baranka nie wolno było już składać w jakimkolwiek mieście, lecz wyłącznie w miejscu, które On wybrał, przed Jego ołtarzem (Powtórzonego Prawa 16:5-7). Cały system zależał od Świątyni. Nie istniała Pascha „symboliczna” bez ofiary.

Jak Izrael pamiętał odkupienie

Sam Bóg określił, jak Izrael ma pamiętać wyjście z Egiptu. Nie przez prostą medytację ani symboliczny gest, lecz przez coroczną służbę Paschy, którą nakazał (Wyjścia 12:14; 12:24-27). Dzieci miały pytać: „Co oznacza ta służba?”, a odpowiedź była związana z krwią baranka i z czynami Boga tamtej nocy (Wyjścia 12:26-27).

Gdy Świątynia stała, wierny Izrael był posłuszny, idąc do Jerozolimy, doprowadzając do zabicia baranka w sanktuarium i spożywając Paschę tak, jak Bóg nakazał (Powtórzonego Prawa 16:1-7). Żaden prorok nigdy nie ogłosił, że pewnego dnia zastąpi to kawałek chleba i łyk wina w budynkach rozsianych po narodach. Prawo nie zna takiego zastępstwa. Zna tylko Paschę tak, jak zdefiniował ją Bóg.

Jezus i Jego ostatnia Pascha

Ewangelie są jasne: gdy Jezus jadł ze swoimi uczniami w noc, gdy został wydany, była to Pascha, a nie nowa ceremonia dla pogan (Mateusza 26:17-19; Marka 14:12-16; Łukasza 22:7-15). Postępował w pełnym posłuszeństwie przykazaniom swojego Ojca, zachowując tę samą Paschę wyznaczoną przez Boga.

Przy tym stole Jezus wziął chleb i powiedział: „To jest moje ciało”, a potem wziął kielich i mówił o swojej krwi przymierza (Mateusza 26:26-28; Marka 14:22-24; Łukasza 22:19-20). Nie znosił Paschy ani nie unieważniał ofiar ani nie pisał nowych praw dla religijnych usług pogan. Wyjaśniał, że Jego własna śmierć, jako prawdziwego Baranka Bożego, nada pełny sens temu, co Prawo już wcześniej nakazało.

Gdy powiedział: „Czyńcie to na moją pamiątkę” (Łukasza 22:19), „to” oznaczało posiłek paschalny, który jedli — nie zupełnie nową ceremonię odciętą od Prawa, Świątyni i ołtarza. Nie ma w Jego słowach nakazu ustanawiającego nowy, niezależny od Świątyni obrzęd z własnym harmonogramem, własnymi zasadami i własnym duchowieństwem. Jezus już wcześniej powiedział, że nie przyszedł znieść Prawa ani Proroków i że z Prawa nie przeminie nawet najmniejszy znak (Mateusza 5:17-19). Nigdy nie powiedział: „Po mojej śmierci porzućcie Paschę i zamiast tego stwórzcie obrzęd chleba i wina wszędzie, gdzie jesteście”.

Świątynia została usunięta, a nie Prawo zniesione

Jezus zapowiedział zniszczenie Świątyni (Łukasza 21:5-6). Gdy stało się to w roku 70 n.e., ofiary ustały, ołtarz został usunięty, a lewicka służba się zakończyła. Lecz nie było to zniesienie Prawa. To był sąd. Przykazania dotyczące ofiar i Paschy pozostają zapisane, nienaruszone. Są po prostu niemożliwe do wykonania, ponieważ Bóg usunął system, w którym działają.

Co uczynili ludzie? Zamiast przyjąć, że niektóre prawa trzeba czcić, choć nie można ich wykonywać, dopóki Bóg nie przywróci sanktuarium, przywódcy religijni stworzyli nowy rytuał — obrzęd komunii — i ogłosili, że ten wynalazek jest teraz sposobem „pamiętania” Jezusa i „uczestniczenia” w Jego ofierze. Wzięli chleb i kielich ze stołu paschalnego i zbudowali wokół nich całkowicie nową strukturę — poza Świątynią, poza Prawem, poza czymkolwiek nakazanym przez samego Boga.

Dlaczego obrzęd komunii jest symbolicznym posłuszeństwem

Obrzęd komunii jest niemal wszędzie przedstawiany jako zastępstwo dla ofiar świątynnych i dla Paschy. Ludziom mówi się, że jedząc chleb i pijąc wino (lub sok) w budynku kościelnym albo w jakimkolwiek budynku, są posłuszni nakazowi Chrystusa i wypełniają to, na co wskazywało Prawo. Lecz jest to dokładnie ten rodzaj symbolicznego posłuszeństwa, którego Bóg nie upoważnił.

Prawo nigdy nie mówiło, że symbol — bez ołtarza i bez krwi — może zastąpić nakazane ofiary. Jezus nigdy tego nie powiedział. Prorocy nigdy tego nie powiedzieli. Nie ma prawa, które określa:

  • Jak często ta nowa komunia ma być sprawowana
  • Kto ma jej przewodniczyć
  • Gdzie ma się odbywać
  • Co się dzieje, jeśli ktoś nigdy w niej nie uczestniczy

Tak jak faryzeusze, saduceusze i uczeni w Piśmie, wszystkie te szczegóły zostały wymyślone przez ludzi (Marka 7:7-9). Na tej ceremonii zbudowano całe teologie — jedni nazywają ją sakramentem, inni odnowieniem przymierza — lecz nic z tego nie pochodzi z Prawa Bożego ani ze słów Jezusa w Ewangeliach, zrozumianych w ich kontekście.

Skutek jest tragiczny: rzesze wierzą, że „są posłuszne” Bogu, biorąc udział w rytuale, którego On nigdy nie nakazał. Prawdziwe prawa świątynne nadal stoją, lecz nie mogą być wykonywane, ponieważ Bóg usunął Świątynię; a zamiast uczcić ten fakt w bojaźni i pokorze, ludzie uparcie udają, że symboliczna służba może stanąć na ich miejscu.

Pamiętanie Jezusa bez wymyślania nowych praw

Pisma nie pozostawiają nas bez wskazówek, jak czcić Mesjasza po Jego wniebowstąpieniu. Sam Jezus powiedział: „Jeśli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania” (Jana 14:15). Zapytał też: „Dlaczego mówicie do Mnie: ‘Panie, Panie’, a nie robicie tego, co mówię?” (Łukasza 6:46).

Sposobem pamiętania o Nim nie są wymyślone ceremonie, lecz posłuszeństwo wobec wszystkiego, co Jego Ojciec już wcześniej wypowiedział przez proroków, którzy przyszli przed Mesjaszem, oraz przez samego Mesjasza.

Zachowujemy to, co można zachować, i czcimy to, czego nie można

Prawo pozostaje nienaruszone. Pascha i system ofiarniczy pozostają zapisane jako wieczne ustawy, lecz ich wykonanie jest dziś niemożliwe, ponieważ sam Bóg usunął Świątynię, ołtarz i kapłaństwo. Obrzęd komunii nie zmienia tej rzeczywistości. Nie czyni symbolicznego chleba i symbolicznego wina posłuszeństwem. Nie wypełnia praw świątynnych. Nie pochodzi z Tory i Jezus nigdy nie nakazał go jako nowego, niezależnego rozporządzenia dla narodów.

Zachowujemy dziś to, co można zachowywać: przykazania, które nie zależą od Świątyni. A to, czego nie można zachowywać, czcimy, odmawiając wymyślania zamienników. Obrzęd komunii jest ludzką próbą wypełnienia luki, którą sam Bóg stworzył. Prawdziwa bojaźń PANA prowadzi nas do odrzucenia tej iluzji posłuszeństwa i do powrotu do tego, co On rzeczywiście nakazał.


Aneks 8e: Dziesięciny i pierwociny — dlaczego dziś nie mogą być zachowywane

Ta strona jest częścią serii omawiającej prawa Boga, które mogły być przestrzegane wyłącznie wtedy, gdy Świątynia znajdowała się w Jerozolimie.

Dziesięciny i pierwociny były świętymi częściami wzrostu Izraela — z ziemi (Powtórzonego Prawa 14:22) i z trzody (Kapłańska 27:32) — nakazanymi przez Boga, aby były przedstawiane w Jego sanktuarium, przed Jego ołtarzem i przekazywane w ręce Jego lewickich kapłanów. Te przykazania nigdy nie zostały zniesione. Jezus nigdy ich nie unieważnił. Jednak Bóg usunął Świątynię, ołtarz i kapłaństwo, czyniąc posłuszeństwo niemożliwym dzisiaj. Jak w przypadku wszystkich praw zależnych od Świątyni, symboliczne zamienniki nie są posłuszeństwem, lecz ludzkimi wynalazkami.

Co Prawo nakazywało

Prawo zdefiniowało dziesięcinę z absolutną precyzją. Izrael miał obowiązek oddzielić jedną dziesiątą całego przyrostu — zboża, wina, oliwy i trzody — i przynieść ją do miejsca, które Bóg wybrał (Powtórzonego Prawa 14:22-23). Dziesięcina nie była rozdzielana lokalnie. Nie była przekazywana nauczycielom według własnego wyboru. Nie była zamieniana na dar pieniężny, z wyjątkiem wąskiego przypadku, gdy odległość wymagała tymczasowej zamiany — a nawet wtedy pieniądze musiały zostać wydane w obrębie sanktuarium przed Bogiem (Powtórzonego Prawa 14:24-26).

Dziesięcina należała do Lewitów, ponieważ nie mieli dziedzictwa ziemi (Liczb 18:21). Lecz nawet Lewici mieli obowiązek przynieść dziesięcinę z dziesięciny kapłanom przy ołtarzu (Liczb 18:26-28). Cały system zależał od funkcjonującej Świątyni.

Pierwociny były jeszcze bardziej uporządkowane. Czciciel niósł pierwsze plony bezpośrednio do kapłana, kładł je przed ołtarzem i składał wypowiedzianą deklarację nakazaną przez Boga (Powtórzonego Prawa 26:1-10). Ten akt wymagał sanktuarium, kapłaństwa i ołtarza.

Jak Izrael był posłuszny

Izrael przestrzegał tych praw w jedyny sposób, w jaki posłuszeństwo było możliwe: fizycznie przynosząc dziesięcinę i pierwociny do Świątyni (Malachiasza 3:10). Żaden Izraelita nie wymyślał symbolicznej ani „duchowej” wersji. Żaden procent nie był przekierowywany do lokalnych przywódców religijnych. Nie dodawano żadnej nowej interpretacji. Kult był posłuszeństwem, a posłuszeństwo było dokładnie tym, co Bóg nakazał.

Dziesięcina w trzecim roku również zależała od Lewitów, ponieważ to oni — nie prywatne osoby — byli odpowiedzialni przed Bogiem za jej przyjmowanie i rozdzielanie (Powtórzonego Prawa 14:27-29). Na każdym etapie dziesięcina i pierwociny istniały w systemie ustanowionym przez Boga: Świątynia, ołtarz, Lewici, kapłani, rytualna czystość.

Dlaczego posłuszeństwo jest dziś niemożliwe

Dziś Świątyni nie ma. Ołtarza nie ma. Kapłaństwo lewickie nie służy. System czystości nie może funkcjonować bez sanktuarium. Bez tych struktur danych przez Boga nikt nie jest w stanie zachować dziesięciny ani pierwocin.

Sam Bóg zapowiedział, że Izrael pozostanie „przez wiele dni bez ofiary ani słupa, bez efodu ani terafimów” (Ozeasza 3:4). Gdy usunął Świątynię, usunął też możliwość zachowania każdego prawa, które od niej zależy.

Dlatego:

  • Żaden pastor, misjonarz, mesjański rabin ani inny pracownik służby nie może dziś przyjmować biblijnej dziesięciny.
  • Żadne zgromadzenie nie może pobierać pierwocin.
  • Żadne symboliczne dawanie nie wypełnia tych praw.

Prawo definiuje posłuszeństwo, a nic innego nie jest posłuszeństwem.

Hojność jest zalecana — ale nie jest dziesięciną

Usunięcie Świątyni nie usunęło Bożego wezwania do współczucia. Zarówno Ojciec, jak i Jezus zachęcają do hojności, szczególnie wobec ubogich, uciśnionych i potrzebujących (Powtórzonego Prawa 15:7-11; Mateusza 6:1-4; Łukasza 12:33). Dobrowolne dawanie jest dobre. Pomaganie finansowo kościołowi lub jakiejkolwiek służbie nie jest zakazane. Wspieranie prawej pracy jest szlachetne.

Ale hojność nie jest dziesięciną.

Dziesięcina wymagała:

  • stałego procentu
  • konkretnych rzeczy (plonów ziemi i zwierząt)
  • konkretnego miejsca (sanktuarium lub Świątyni)
  • konkretnego odbiorcy (Lewitów i kapłanów)
  • stanu rytualnej czystości

Żadna z tych rzeczy dziś nie istnieje.

Hojność natomiast:

  • nie ma procentu nakazanego przez Boga
  • nie ma związku z prawem Świątyni
  • jest dobrowolna, a nie nakazana ustawą
  • jest wyrazem współczucia, a nie zastępstwem dla dziesięcin czy pierwocin

Nauczanie, że wierzący „musi dawać dziesięć procent” dzisiaj, jest dodawaniem do Pisma. Prawo Boga nie upoważnia żadnego przywódcy — starożytnego ani współczesnego — do tworzenia nowego systemu obowiązkowych wpłat w miejsce dziesięciny. Jezus tego nie nauczał. Prorocy tego nie nauczali. Apostołowie tego nie nauczali.

Wymyślona dziesięcina jest nieposłuszeństwem, nie posłuszeństwem

Niektórzy próbują uczynić finansowe dawanie „współczesną dziesięciną”, twierdząc, że cel pozostaje ten sam, nawet jeśli system Świątyni już nie istnieje. Lecz to jest dokładnie ten rodzaj symbolicznego posłuszeństwa, które Bóg odrzuca. Prawo nie pozwala, aby dziesięcina była reinterpretowana, przenoszona lub przydzielana komuś innemu. Pastor nie jest Lewitą. Kościół ani zgromadzenie mesjańskie nie jest Świątynią. Darowizna nie jest pierwociną. Pieniądze wrzucone na tacę nie stają się posłuszeństwem.

Podobnie jak w przypadku ofiar, darów świątecznych i obrzędów oczyszczenia, oddajemy cześć temu, co Prawo nakazało, odmawiając zastąpienia tego ludzkimi wynalazkami.

Zachowujemy to, co można zachować, i czcimy to, czego nie można

Dziesięciny i pierwociny pozostają wiecznymi przykazaniami, lecz ich wykonanie jest niemożliwe, dopóki sam Bóg nie przywróci Świątyni, ołtarza, kapłaństwa i systemu czystości. Do tego dnia chodzimy w bojaźni Pana, dając hojnie, gdy możemy — nie jako dziesięcinę, nie jako pierwociny, nie jako posłuszeństwo wobec jakiegokolwiek procentu, lecz jako wyraz miłosierdzia i sprawiedliwości.

Wymyślić substytut znaczy przepisać Prawo. Odmówić wymyślania substytutów znaczy uczcić Boga, który je wypowiedział.


Aneks 8d: Prawa oczyszczenia — dlaczego nie mogą być zachowywane bez Świątyni

Ta strona jest częścią serii omawiającej prawa Boga, które mogły być przestrzegane wyłącznie wtedy, gdy Świątynia znajdowała się w Jerozolimie.

Tora zawiera szczegółowe prawa dotyczące rytualnej czystości i nieczystości. Te przykazania nigdy nie zostały zniesione. Jezus nigdy ich nie unieważnił. Jednak w odpowiedzi na niewierność Izraela Bóg usunął Świątynię, ołtarz, kapłaństwo oraz swoją objawioną obecność spośród narodu. Z powodu tego usunięcia przykazań dotyczących oczyszczenia nie da się dziś przestrzegać.

Choć jesteśmy kruchymi stworzeniami, Bóg w swojej miłości do swego ludu wybranego przez stulecia ustanawiał swoją obecność pośród Izraela (Wyjścia 15:17; 2 Kronik 6:2; 1 Królewska 8:12-13). Jednak od roku 70 n.e. Świątynia, w której Jego świętość była objawiona i doświadczana, już nie istnieje.

Co Prawo nakazywało

Prawo określało realne, prawne stany: czysty (טָהוֹר — tahor) i nieczysty (טָמֵא — tamei). Człowiek mógł stać się nieczysty z powodu zwyczajnych, nieuniknionych realiów życia: porodu (Kapłańska 12:2-5), miesiączki i innych wypływów z ciała (Kapłańska 15:19-30) oraz kontaktu ze zmarłym (Liczb 19:11-13). Te stany nie były zachowaniem grzesznym. Nie niosły winy. Były po prostu stanami prawnymi, które ograniczały dostęp do rzeczy świętych.

Dla wszystkich tych stanów Prawo nakazywało także proces oczyszczenia. Czasem było to tak proste jak czekanie do wieczora. Innym razem wymagało obmycia. A w kilku przypadkach wymagało udziału kapłanów i złożenia ofiar. Chodzi nie o to, że Izrael „czuł się” nieczysty. Chodzi o to, że Bóg ustanowił realne granice wokół swojej świętości.

Dlaczego te prawa w ogóle istniały

System czystości istniał, ponieważ Bóg mieszkał pośród Izraela w określonej, świętej przestrzeni. Sama Tora podaje powód: Izrael miał być strzeżony od nieczystości, aby mieszkanie Boga nie zostało splugawione i aby lud nie zginął, zbliżając się do Jego świętej obecności w stanie splugawienia (Kapłańska 15:31; Liczb 19:13).

Oznacza to, że prawa nieczystości nie były zwyczajami stylu życia ani poradami zdrowotnymi. Były to prawa sanktuarium. Ich cel zawsze był ten sam: ochrona Bożego mieszkania i regulowanie dostępu do niego.

Świątynia była jurysdykcją, nie tylko lokalizacją

Sanktuarium nie było jedynie wygodnym budynkiem, w którym odbywały się działania religijne. Było prawną przestrzenią, w której wiele praw dotyczących czystości miało moc. Nieczystość miała znaczenie, ponieważ istniała święta przestrzeń do ochrony, święte przedmioty do strzeżenia i święta służba do zachowania. Świątynia tworzyła prawną granicę między tym, co pospolite, a tym, co święte, a Prawo wymagało, aby ta granica była utrzymywana.

Gdy Bóg usunął swoją obecność w odpowiedzi na niewierność Izraela, nie zniósł swojego Prawa. Usunął jurysdykcję, w której wiele praw oczyszczenia mogło być wykonywanych. Bez mieszkania nie ma prawnego „zbliżenia”, które należałoby regulować, i nie ma świętej przestrzeni, którą należałoby chronić przed splugawieniem.

Prawa podstawowe i procedury ograniczające

Kapłańska 15 zawiera wiele szczegółów dotyczących domu: nieczyste posłanie, nieczyste siedzenie, obmycie oraz „nieczysty aż do wieczora”. Te szczegóły nie były niezależnymi przykazaniami, których celem było ustanowienie trwałego stylu życia. Były procedurami ograniczającymi, których jedyną funkcją było powstrzymanie nieczystości przed dotarciem do mieszkania Boga i skażeniem tego, co święte.

Dlatego dziś te procedury nie mają znaczenia jako samodzielne „pobożne praktyki”. Odtwarzanie ich bez sanktuarium, które miały chronić, nie jest posłuszeństwem; jest symboliczną imitacją. Bóg nigdy nie upoważnił do zastępowania swojego systemu. Nie ma czci dla Boga w udawaniu, że Jego święte mieszkanie wciąż stoi, skoro to sam Bóg je usunął.

Regularna miesiączka

Regularna miesiączka jest wyjątkowa pośród nieczystości w Torze, ponieważ jest przewidywalna, nieunikniona i ustępuje wyłącznie z upływem czasu. Kobieta była nieczysta przez siedem dni, a wszystko, na czym leżała lub na czym siedziała, stawało się nieczyste; ci, którzy dotknęli tych przedmiotów, byli nieczyści aż do wieczora (Kapłańska 15:19-23). Jeśli mężczyzna leżał z nią w tym czasie w tym samym łożu, on także stawał się nieczysty przez siedem dni (Kapłańska 15:24).

Ta regularna nieczystość, rozwiązywana przez czas, nie wymagała kapłana, ofiary ani ołtarza. Jej prawny cel polegał na ograniczeniu dostępu do świętej przestrzeni. Z tego powodu te prawa nie utrudniały codziennego życia ani nie wymagały stałej bliskości Jerozolimy. Stany czysty i nieczysty miały znaczenie, ponieważ istniało mieszkanie Boga, a dostęp do niego był regulowany przez Jego Prawo. Gdy mieszkanie zostało usunięte, te domowe przepisy czystości nie mają już prawnego zastosowania i dlatego nie mogą być dziś przestrzegane.

Ważne wyjaśnienie: zakaz współżycia z kobietą podczas miesiączki jest zupełnie innym prawem. To przykazanie nie jest procedurą oczyszczenia i nie zależy od Świątyni, jeśli chodzi o sens lub egzekwowanie (Kapłańska 18:19; 20:18). Ten zakaz seksualny jest bardzo poważny i jest odrębnym nakazem, który nadal musi być dziś zachowywany.

Nienormalne krwawienie

Krwawienie poza normalnym cyklem miesiączkowym było klasyfikowane inaczej i wymagało domknięcia zależnego od Świątyni. Kobieta była nieczysta przez cały czas krwawienia, a gdy ono ustało, miała odliczyć dni, a potem przynieść ofiary do kapłana przy wejściu do sanktuarium (Kapłańska 15:25-30). To nie jest kategoria „tylko czas”. To kategoria „kapłan i ofiara”. Dlatego nie może być dziś zachowywana, ponieważ Bóg usunął system konieczny do jej dopełnienia.

Nieczystość po kontakcie ze zmarłym

Kontakt ze zmarłym wytwarzał ciężką formę nieczystości, która bezpośrednio zagrażała sanktuarium. Tora mówi tu z najwyższą powagą: nieczysty, który splugawi mieszkanie, miał zostać wykluczony, a splugawienie było traktowane jako bezpośrednia zniewaga wobec świętej przestrzeni Boga (Liczb 19:13; 19:20). Przepisany sposób oczyszczenia zależał od narzędzi ustanowionych przez Boga i od funkcjonującej struktury sanktuarium. Bez jurysdykcji Świątyni ta kategoria nie może zostać prawnie rozwiązana zgodnie z przykazaniem.

Co się zmieniło, gdy Bóg usunął swoje mieszkanie

Bóg usunął Świątynię, ołtarz i kapłaństwo lewickie jako sąd. Wraz z tym usunięciem system czystości stracił swoją prawną przestrzeń. Nie ma świętej przestrzeni do ochrony, nie ma prawnego punktu zbliżenia do regulowania i nie ma ustanowionego kapłaństwa, które miałoby pełnić wymagane czynności tam, gdzie Prawo domaga się udziału kapłana.

Dlatego dziś nie da się praktykować przykazań oczyszczenia — nie dlatego, że Prawo się skończyło, lecz dlatego, że Bóg usunął jurysdykcję, która nadawała im moc prawną. Prawo nadal stoi. Świątyni nie ma.

Dlaczego symboliczne „oczyszczenie” jest nieposłuszeństwem

Niektórzy próbują zastąpić Boży system prywatnymi rytuałami, „duchowymi” obmyciami lub wymyślonymi domowymi inscenizacjami. Lecz Bóg nie upoważnił do substytutów. Izrael nie miał prawa improwizować nowych wersji oczyszczenia. Posłuszeństwo oznaczało czynienie dokładnie tego, co Bóg nakazał, w miejscu, które On wybrał, przez sługi, których On ustanowił.

Gdy Bóg usuwa narzędzia posłuszeństwa, wierną odpowiedzią nie jest imitacja. Wierną odpowiedzią jest uznać to, co Bóg uczynił, odrzucić wynalazki i okazać cześć przykazaniom, których obecnie nie da się wykonać.

Wniosek

Prawa oczyszczenia nigdy nie zostały zniesione. Istniały, ponieważ Bóg mieszkał pośród Izraela i regulował dostęp do swojej świętej obecności. W odpowiedzi na niewierność Izraela Bóg usunął swoje mieszkanie, Świątynię i kapłaństwo. Z powodu tego usunięcia system czystości oparty na sanktuarium nie może być dziś przestrzegany. Zachowujemy wszystko, co wciąż można zachowywać, a to, co Bóg uczynił niemożliwym, czcimy przez szacunek dla Jego działań i odmowę zastępowania Jego przykazań symbolicznymi zamiennikami.


Aneks 8c: Święta biblijne — dlaczego żadne z nich nie może być dziś zachowywane

Ta strona jest częścią serii omawiającej prawa Boga, które mogły być przestrzegane wyłącznie wtedy, gdy Świątynia znajdowała się w Jerozolimie.

Święta ustanowione — czego Prawo rzeczywiście wymagało

Coroczne święta nie były jedynie uroczystościami ani zgromadzeniami kulturowymi. Były świętymi zgromadzeniami opartymi na darach, ofiarach, pierwocinach, dziesięcinach oraz wymogach oczyszczenia, które Bóg bezpośrednio powiązał ze Świątynią, którą sam wybrał (Powtórzonego Prawa 12:5-6; 12:11; 16:2; 16:5-6). Każde główne święto — Pascha, Przaśniki, Tygodnie, Trąbki, Dzień Pojednania oraz Namioty — wymagało, aby czciciel stawił się przed PANEM w miejscu, które On wybrał, a nie w dowolnym miejscu wybranym przez ludzi (Powtórzonego Prawa 16:16-17).

  • Pascha wymagała złożenia baranka w sanktuarium (Powtórzonego Prawa 16:5-6).
  • Święto Przaśników wymagało codziennych ofiar spalanych w ogniu (Liczb 28:17-19).
  • Święto Tygodni wymagało ofiar z pierwocin (Powtórzonego Prawa 26:1-2; 26:9-10).
  • Święto Trąbek wymagało ofiar „składanych w ogniu” (Liczb 29:1-6).
  • Dzień Pojednania wymagał kapłańskich rytuałów w Miejscu Najświętszym (Kapłańska 16:2-34).
  • Święto Namiotów wymagało codziennych ofiar (Liczb 29:12-38).
  • Zgromadzenie Ósmego Dnia wymagało dodatkowych ofiar jako części tego samego cyklu świątecznego (Liczb 29:35-38).

Bóg opisał te święta z wielką precyzją i wielokrotnie podkreślał, że są to Jego wyznaczone czasy, które mają być obchodzone dokładnie tak, jak nakazał (Kapłańska 23:1-2; 23:37-38). Żaden element tych obchodów nie został pozostawiony osobistej interpretacji, lokalnemu zwyczajowi ani symbolicznej adaptacji. Miejsce, ofiary, kapłani i dary były częścią przykazania.

Jak Izrael przestrzegał tych przykazań w przeszłości

Gdy Świątynia istniała, Izrael obchodził święta dokładnie zgodnie z Bożymi poleceniami. Lud podróżował do Jerozolimy w wyznaczonych terminach (Powtórzonego Prawa 16:16-17; Łukasza 2:41-42). Przynosili swoje ofiary do kapłanów, którzy składali je na ołtarzu. Radowali się przed PANEM w miejscu, które On uświęcił (Powtórzonego Prawa 16:11; Nehemiasza 8:14-18). Nawet sama Pascha — najstarsze ze wszystkich świąt narodowych — po ustanowieniu centralnego sanktuarium nie mogła być obchodzona w domach. Mogła być zachowywana wyłącznie w miejscu, gdzie PAN umieścił swoje Imię (Powtórzonego Prawa 16:5-6).

Pismo pokazuje również, co działo się, gdy Izrael próbował obchodzić święta niewłaściwie. Gdy Jeroboam ustanowił alternatywne dni świąteczne i miejsca kultu, Bóg potępił cały jego system jako grzech (1 Królewska 12:31-33). Gdy lud zaniedbywał Świątynię lub dopuszczał nieczystość, same święta stawały się nie do przyjęcia (2 Kronik 30:18-20; Izajasza 1:11-15). Wzorzec jest spójny: posłuszeństwo wymagało Świątyni, a bez Świątyni nie było posłuszeństwa.

Dlaczego tych przykazań dotyczących świąt nie można dziś przestrzegać

Po zniszczeniu Świątyni przestała istnieć struktura nakazana dla obchodzenia świąt. Nie same święta — Prawo się nie zmienia — lecz wymagane elementy:

  • brak Świątyni
  • brak ołtarza
  • brak kapłaństwa lewickiego
  • brak systemu ofiarniczego
  • brak nakazanego miejsca składania pierwocin
  • brak możliwości przedstawienia baranka paschalnego
  • brak Miejsca Najświętszego na Dzień Pojednania
  • brak codziennych ofiar podczas Święta Namiotów

Ponieważ Bóg wymagał tych elementów do posłuszeństwa świątecznego, a ponieważ nie mogą one zostać zastąpione, dostosowane ani symbolicznie odtworzone, prawdziwe posłuszeństwo jest dziś niemożliwe. Jak ostrzegał Mojżesz, Izrael nie miał prawa składać Paschy „w którymkolwiek mieście, które PAN, twój Bóg, ci daje”, lecz wyłącznie „w miejscu, które PAN wybierze” (Powtórzonego Prawa 16:5-6). To miejsce już nie istnieje.

Prawo nadal istnieje. Święta nadal istnieją. Lecz środki posłuszeństwa zostały usunięte — przez samego Boga (Lamentacji 2:6-7).

Błąd symbolicznego lub wymyślonego obchodzenia świąt

Wielu dziś próbuje „uczcić święta” poprzez symboliczne inscenizacje, zgromadzenia wspólnotowe lub uproszczone wersje biblijnych nakazów:

  • organizowanie sederów paschalnych bez baranka
  • urządzanie „Świąt Namiotów” bez ofiar
  • obchodzenie „Szawuot” bez pierwocin przynoszonych do kapłana
  • tworzenie „nabożeństw nowiu”, których Tora nigdy nie nakazała
  • wymyślanie „świąt próbnych” lub „świąt proroczych” jako zamienników

Żadna z tych praktyk nie pojawia się w Piśmie.
Żadna nie była praktykowana przez Mojżesza, Dawida, Ezdrasza, Jezusa ani apostołów.
Żadna nie odpowiada przykazaniom danym przez Boga.

Bóg nie przyjmuje symbolicznych ofiar (Kapłańska 10:1-3).
Bóg nie przyjmuje kultu sprawowanego „gdziekolwiek” (Powtórzonego Prawa 12:13-14).
Bóg nie przyjmuje rytuałów stworzonych przez ludzką wyobraźnię (Powtórzonego Prawa 4:2).

Święto bez ofiar nie jest biblijnym świętem.
Pascha bez baranka złożonego w Świątyni nie jest Paschą.
„Dzień Pojednania” bez służby kapłańskiej nie jest posłuszeństwem.

Naśladowanie tych praw bez Świątyni nie jest wiernością — jest zuchwałością.

Święta oczekują Świątyni, którą tylko Bóg może przywrócić

Tora nazywa te święta „ustawami na zawsze, przez wszystkie wasze pokolenia” (Kapłańska 23:14; 23:21; 23:31; 23:41). Nic w Piśmie — w Prawie, Prorokach ani Ewangeliach — nigdy nie unieważnia tego określenia. Sam Jezus potwierdził, że nawet najmniejsza litera Prawa nie przeminie, dopóki nie przeminą niebo i ziemia (Mateusza 5:17-18). Niebo i ziemia trwają; dlatego święta trwają.

Nie mogą jednak być dziś przestrzegane, ponieważ Bóg usunął:

  • miejsce
  • ołtarz
  • kapłaństwo
  • system ofiarniczy, który definiował święta

Dlatego dopóki Bóg nie przywróci tego, co sam usunął, oddajemy cześć tym przykazaniom, uznając ich doskonałość — a nie wymyślając symboliczne zamienniki. Wierność oznacza szacunek dla Bożego projektu, a nie jego modyfikowanie.


Aneks 8b: Ofiary — dlaczego dziś nie mogą być zachowywane

Ta strona jest częścią serii omawiającej prawa Boga, które mogły być przestrzegane wyłącznie wtedy, gdy Świątynia znajdowała się w Jerozolimie.

Co Prawo rzeczywiście wymagało

Spośród wszystkich przykazań danych Izraelowi żadne nie zostały opisane z taką precyzją jak ofiary. Bóg określił każdy szczegół: rodzaj zwierzęcia, jego wiek i stan, sposób postępowania z krwią, miejsce ołtarza, rolę kapłanów, a nawet szaty noszone podczas służby. Każda ofiara — całopalenia, ofiary za grzech, ofiary zadośćuczynienia, ofiary wspólnotowe i ofiary codzienne — podlegała Bożemu wzorcowi, który nie pozostawiał miejsca na osobistą kreatywność ani alternatywne interpretacje. „Kapłan uczyni to… ołtarz ma być tutaj… krew ma być położona tam…”. Prawo Boga jest systemem dokładnego posłuszeństwa, a nie zbiorem sugestii otwartych na dostosowanie.

Ofiara nigdy nie była jedynie „zabiciem zwierzęcia dla Boga”. Była świętym aktem wykonywanym wyłącznie na dziedzińcu Świątyni (Kapłańska 17:3-5; Powtórzonego Prawa 12:5-6; 12:11-14), wyłącznie przez poświęconych kapłanów z linii Aarona (Wyjścia 28:1; 29:9; Kapłańska 1:5; Liczb 18:7) i wyłącznie w warunkach rytualnej czystości (Kapłańska 7:19-21; 22:2-6). Czciciel nie wybierał miejsca. Czciciel nie decydował, kto sprawuje obrzęd. Czciciel nie ustalał, jak obchodzić się z krwią ani gdzie ją zastosować. Cały system był Bożym projektem, a posłuszeństwo wymagało respektowania każdego szczegółu tego projektu (Wyjścia 25:40; 26:30; Kapłańska 10:1-3; Powtórzonego Prawa 12:32).

Jak Izrael przestrzegał tych przykazań w przeszłości

Gdy Świątynia istniała, Izrael przestrzegał tych praw dokładnie tak, jak zostały nakazane. Pokolenia Mojżesza, Jozuego, Samuela, Salomona, Ezechiasza, Jozjasza, Ezdrasza i Nehemiasza zbliżały się do Boga poprzez ofiary, które On sam ustanowił. Nikt nie zastępował ołtarza. Nikt nie improwizował nowych rytuałów. Nikt nie składał ofiar w swoich domach ani w lokalnych zgromadzeniach. Nawet królowie — mimo całej swojej władzy — mieli zakaz wykonywania czynności zastrzeżonych dla kapłanów.

Pismo wielokrotnie pokazuje, że gdy Izrael próbował zmienić ten system — składając ofiary w nieuprawnionych miejscach lub dopuszczając niekapłanów do świętych obowiązków — Bóg odrzucał ich kult i często sprowadzał sąd (1 Samuela 13:8-14; 2 Kronik 26:16-21). Wierność oznaczała czynienie dokładnie tego, co Bóg powiedział, w miejscu, które wybrał, przez sługi, które ustanowił.

Dlaczego tych przykazań nie można dziś przestrzegać

Po zniszczeniu Świątyni w roku 70 n.e. przez Rzymian cały system ofiarniczy stał się niemożliwy do wykonywania. Nie dlatego, że Bóg go zniósł, lecz dlatego, że struktura dana przez Boga, konieczna do przestrzegania tych przykazań, przestała istnieć. Nie ma Świątyni, nie ma ołtarza, nie ma Miejsca Najświętszego, nie ma poświęconego kapłaństwa, nie ma ustanowionego systemu czystości i nie ma na ziemi uprawnionego miejsca, w którym krew ofiary mogłaby być przedstawiona przed Bogiem.

Bez tych elementów nie istnieje coś takiego jak „zrobienie wszystkiego, co w naszej mocy” albo „zachowanie ducha prawa”. Posłuszeństwo wymaga warunków, które Bóg ustanowił. Gdy te warunki znikają, posłuszeństwo staje się niemożliwe — nie dlatego, że odmawiamy posłuszeństwa, lecz dlatego, że sam Bóg usunął narzędzia konieczne do wypełnienia tych konkretnych przykazań.

Co Daniel prorokował o ustaniu ofiar

Same Pisma zapowiadały, że ofiary ustaną — nie dlatego, że Bóg je zniósł, lecz dlatego, że Świątynia zostanie zniszczona. Daniel napisał, że „ofiara i dar ustaną” (Daniela 9:27), lecz wskazał przyczynę: miasto i świątynia zostaną zniszczone przez wrogie siły (Daniela 9:26). W Daniela 12:11 prorok ponownie stwierdza, że codzienna ofiara zostanie „usunięta” — wyrażenie to opisuje usunięcie przez przemoc i spustoszenie, a nie anulowanie prawa. Nic u Daniela nie sugeruje, że Bóg zmienił swoje przykazania. Ofiary ustały, ponieważ Świątynia została spustoszona — dokładnie tak, jak zapowiedział prorok. To potwierdza, że samo Prawo pozostaje nienaruszone; usunięte zostało jedynie miejsce, które Bóg wybrał do posłuszeństwa.

Błąd symbolicznych lub wymyślonych ofiar

Wiele grup mesjańskich próbuje symbolicznie odtwarzać elementy systemu ofiarniczego. Organizują posiłki paschalne i nazywają je „ofiarą”. Palą kadzidło na zgromadzeniach. Odgrywają rytuały, machają darami i udają, że „czczą Torę” poprzez inscenizacje. Inni tworzą nauki o „ofiarach proroczych”, „ofiarach duchowych” lub „próbach przyszłej Świątyni”. Te praktyki mogą sprawiać wrażenie religijnych, lecz nie są posłuszeństwem — są wynalazkami.

Bóg nigdy nie prosił o symboliczne ofiary. Bóg nigdy nie akceptował zamienników stworzonych przez ludzką wyobraźnię. I Bóg nie jest czczony wtedy, gdy ludzie próbują wykonywać poza Świątynią to, co On nakazał wykonywać wyłącznie w niej. Naśladowanie tych przykazań bez Świątyni nie jest wiernością; jest lekceważeniem precyzji, z jaką Bóg je ustanowił.

Ofiary oczekują Świątyni, którą tylko Bóg może przywrócić

System ofiarniczy nie zniknął, nie został zniesiony ani zastąpiony symbolami czy duchowymi metaforami wymyślonymi przez ludzi. Nic w Prawie, Prorokach ani w słowach Jezusa nie ogłasza końca przykazań dotyczących ofiar. Jezus potwierdził wieczną ważność każdej części Prawa, mówiąc, że nawet najmniejsza kreska litery nie przeminie, dopóki nie przeminą niebo i ziemia (Mateusza 5:17-18). Niebo i ziemia trwają. Dlatego przykazania trwają.

W całym Starym Testamencie Bóg wielokrotnie obiecywał, że Jego przymierze z kapłaństwem Aarona jest „wieczne” (Wyjścia 29:9; Liczb 25:13). Prawo nazywa przepisy ofiarnicze „ustawą na zawsze, przez wszystkie wasze pokolenia” (np. Kapłańska 16:34; 23:14; 23:21; 23:31; 23:41). Ani jeden prorok nie ogłosił końca tych przykazań. Przeciwnie, prorocy mówią o przyszłości, w której narody oddają cześć Bogu Izraela, a Jego dom staje się „domem modlitwy dla wszystkich narodów” (Izajasza 56:7) — to samo zdanie Jezus zacytował, broniąc świętości Świątyni (Marka 11:17). Jezus nie przywołał tego wersetu, aby zapowiedzieć koniec Świątyni, lecz aby potępić tych, którzy ją bezcześcili.

Ponieważ Prawo nigdy nie zniosło tych ofiar, ponieważ Jezus nigdy ich nie zniósł i ponieważ Prorocy nigdy nie nauczali ich anulowania, wyciągamy jedynie wniosek, na jaki pozwala Pismo: te przykazania pozostają częścią wiecznego Prawa Boga i nie mogą być dziś przestrzegane wyłącznie dlatego, że elementy wymagane przez samego Boga — Świątynia, kapłaństwo, ołtarz i system czystości — nie są dostępne.

Dopóki Bóg nie przywróci tego, co sam usunął, właściwą postawą jest pokora — nie imitacja. Nie próbujemy odtwarzać tego, co Bóg zawiesił. Nie przenosimy ołtarza, nie zmieniamy miejsca, nie modyfikujemy rytuału ani nie tworzymy symbolicznych wersji. Uznajemy Prawo, szanujemy jego doskonałość i odmawiamy dodawania lub ujmowania czegokolwiek z tego, co Bóg nakazał (Powtórzonego Prawa 4:2). Cokolwiek mniej jest częściowym posłuszeństwem, a częściowe posłuszeństwo jest nieposłuszeństwem.


Aneks 8a: Prawa Boga, które wymagają Świątyni

Ta strona jest częścią serii omawiającej prawa Boga, które mogły być przestrzegane wyłącznie wtedy, gdy Świątynia znajdowała się w Jerozolimie.

Wprowadzenie

Od samego początku Bóg ustanowił, że niektóre części Jego Prawa miały być wykonywane wyłącznie w jednym, konkretnym miejscu: w Świątyni, w której postanowił umieścić swoje Imię (Powtórzonego Prawa 12:5-6, 12:11). Wiele przepisów danych Izraelowi — ofiary, dary, rytuały oczyszczenia, śluby oraz obowiązki kapłaństwa lewickiego — zależało od fizycznego ołtarza, od kapłanów wywodzących się z Aarona oraz od systemu czystości, który istniał tylko tak długo, jak stała Świątynia. Żaden prorok, ani nawet Jezus, nigdy nie nauczał, że te przykazania mogą zostać przeniesione w inne miejsce, dostosowane do nowych okoliczności, zastąpione praktykami symbolicznymi lub wypełniane częściowo. Prawdziwe posłuszeństwo zawsze było proste: albo wykonujemy dokładnie to, co Bóg nakazał, albo nie jesteśmy posłuszni: „Nie dodawajcie nic do tego, co wam nakazuję, ani nic z tego nie ujmujcie, lecz zachowujcie przykazania PANA, waszego Boga, które wam daję” (Powtórzonego Prawa 4:2; zob. także Powtórzonego Prawa 12:32; Jozuego 1:7).

Zmiana okoliczności

Po zniszczeniu Świątyni w Jerozolimie w roku 70 n.e. sytuacja uległa zmianie. Nie dlatego, że Prawo się zmieniło — Prawo Boga pozostaje doskonałe i wieczne — lecz dlatego, że elementy wymagane przez Boga do wypełniania tych konkretnych przykazań przestały istnieć. Bez Świątyni, bez ołtarza, bez poświęconych kapłanów i bez popiołów czerwonej jałówki, dosłownie niemożliwe staje się powtórzenie tego, co pokolenia Mojżesza, Jozuego, Dawida, Ezechiasza, Ezdrasza i apostołów wiernie wykonywały. Problemem nie jest brak chęci; problemem jest niemożliwość. Sam Bóg zamknął te drzwi (Lamentacji 2:6-7) i żaden człowiek nie ma prawa otwierać ich na nowo.

Obraz Francesco Hayeza przedstawiający zniszczenie drugiej Świątyni w roku 70 n.e.
Obraz Francesco Hayeza przedstawiający zniszczenie drugiej Świątyni w roku 70 n.e.

Błąd wymyślonego lub symbolicznego posłuszeństwa

Mimo to wiele ruchów mesjańskich i grup próbujących odtworzyć elementy życia izraelskiego stworzyło ograniczone, symboliczne lub na nowo wymyślone formy tych praw. Organizują obchody, których Tora nigdy nie nakazała. Wymyślają „próby świąt” i „prorocze uczty”, aby zastąpić to, co kiedyś wymagało ofiar, kapłaństwa i świętego ołtarza. Nazywają swoje twory „posłuszeństwem”, choć w rzeczywistości są to jedynie ludzkie wynalazki ubrane w biblijny język. Intencje mogą wydawać się szczere, lecz prawda pozostaje niezmienna: nie istnieje coś takiego jak częściowe posłuszeństwo, gdy Bóg określił każdy szczegół tego, czego wymagał.

Zachodni Mur, pozostałość Świątyni w Jerozolimie
Zachodni Mur, znany również jako Ściana Płaczu, jest pozostałością Świątyni w Jerozolimie, zniszczonej w roku 70 n.e. przez Rzymian.

Czy Bóg akceptuje nasze próby robienia tego, czego zabronił?

Jedną z najbardziej szkodliwych idei krążących dziś jest przekonanie, że Bóg jest zadowolony, gdy „robimy, co możemy”, próbując przestrzegać przykazań zależnych od Świątyni, jakby jej zniszczenie nastąpiło wbrew Jego woli, a my, poprzez symboliczne działania, mogliśmy Go w jakiś sposób pocieszyć. Jest to poważne nieporozumienie. Bóg nie potrzebuje naszych improwizacji. Nie potrzebuje symbolicznych zamienników. I nie jest czczony wtedy, gdy lekceważymy Jego precyzyjne instrukcje, aby tworzyć własne wersje posłuszeństwa. Jeśli Bóg nakazał, aby pewne prawa były wykonywane wyłącznie w miejscu, które On wybrał, przez kapłanów, których ustanowił, na ołtarzu, który uświęcił (Powtórzonego Prawa 12:13-14), to próba wykonywania ich gdzie indziej — lub w innej formie — nie jest pobożnością. Jest nieposłuszeństwem. Świątynia nie została usunięta przypadkowo; została usunięta na mocy Bożego postanowienia. Zachowywanie się tak, jakbyśmy mogli odtworzyć to, co On sam zawiesił, nie jest wiernością, lecz zuchwałością: „Czy PAN ma takie samo upodobanie w całopaleniach i ofiarach jak w posłuszeństwie Jego głosowi? Oto posłuszeństwo jest lepsze niż ofiara” (1 Samuela 15:22).

Cel tej serii

Celem tej serii jest jasne ukazanie tej prawdy. Nie odrzucamy żadnego przykazania. Nie umniejszamy znaczenia Świątyni. Nie wybieramy, które prawa zachowywać, a które ignorować. Naszym celem jest dokładnie pokazać, co Prawo nakazywało, jak te przepisy były przestrzegane w przeszłości oraz dlaczego dziś nie mogą być wykonywane. Pozostajemy wierni Pismu bez dodatków, adaptacji czy ludzkiej kreatywności (Powtórzonego Prawa 4:2; 12:32; Jozuego 1:7). Każdy czytelnik zrozumie, że dzisiejsza niemożliwość nie jest buntem, lecz po prostu brakiem struktury, której sam Bóg wymagał.

Zaczynamy więc od fundamentu: tego, co Prawo rzeczywiście nakazywało — i dlaczego takie posłuszeństwo było możliwe tylko wtedy, gdy istniała Świątynia.


Aneks 7d: Pytania i odpowiedzi — dziewice, wdowy i kobiety rozwiedzione

Posłuchaj lub pobierz to studium w formie audio
00:00
00:00POBIERZ

Ta strona jest częścią serii o związkach, które Bóg akceptuje, i ma następującą kolejność:

  1. Aneks 7a: Dziewice, wdowy i kobiety rozwiedzione: Związki, które Bóg akceptuje.
  2. Aneks 7b: List rozwodowy — prawdy i mity.
  3. Aneks 7c: Marka 10:11-12 i fałszywa równość w cudzołóstwie.
  4. Aneks 7d: Pytania i odpowiedzi — dziewice, wdowy i kobiety rozwiedzione (Bieżąca strona).

Czym jest małżeństwo według Bożej definicji?

Od początku Pismo Święte objawia, że małżeństwo nie jest definiowane przez ceremonie, śluby czy ludzkie instytucje, lecz przez moment, w którym kobieta — czy to dziewica, czy wdowa — współżyje z mężczyzną. Ten pierwszy akt współżycia to według samego Boga zjednoczenie dwóch dusz w jedno ciało. Biblia konsekwentnie pokazuje, że tylko poprzez tę więź seksualną kobieta staje się związana z mężczyzną i pozostaje związana z nim aż do jego śmierci. Na tym fundamencie — jasno przedstawionym w Piśmie Świętym — opieramy nasze rozważania nad najczęstszymi pytaniami dotyczącymi dziewic, wdów i kobiet rozwiedzionych oraz obalamy zniekształcenia wprowadzone pod wpływem presji społecznej.

Zebraliśmy tutaj niektóre z najczęstszych pytań o to, czego Biblia naprawdę uczy na temat małżeństwa, cudzołóstwa i rozwodu. Naszym celem jest, na podstawie Pisma, wyjaśnić błędne interpretacje, które z czasem zostały rozpowszechnione, często w bezpośredniej sprzeczności z przykazaniami Bożymi. Wszystkie odpowiedzi opierają się na biblijnej perspektywie, która zachowuje spójność między Starym i Nowym Testamentem.

Pytanie: A co z Rachab? Była prostytutką, a jednak wyszła za mąż i jest częścią rodowodu Jezusa!

„Wszystko, co było w mieście, wytracili doszczętnie ostrzem miecza — zarówno mężczyzn, jak i kobiety, młodych i starych, a także woły, owce i osły” (Jozuego 6:21). Rachab była wdową, gdy przyłączyła się do Izraelitów. Jozue nigdy nie pozwoliłby, aby Żyd pojął za żonę pogankę, która nie była dziewicą, chyba że nawróciła się i była wdową; dopiero wtedy byłaby wolna, by zjednoczyć się z innym mężczyzną zgodnie z Prawem Bożym.

Pytanie: Czy Jezus nie przyszedł, aby przebaczyć nasze grzechy?

Tak, praktycznie wszystkie grzechy są przebaczane, gdy dusza pokutuje i szuka Jezusa — także cudzołóstwo. Jednak po otrzymaniu przebaczenia człowiek musi opuścić cudzołożny związek, w którym się znajduje. Dotyczy to wszystkich grzechów: złodziej musi przestać kraść, kłamca przestać kłamać, bluźnierca przestać bluźnić itd. Tak samo cudzołożnik nie może trwać w cudzołożnym związku i oczekiwać, że grzech cudzołóstwa przestanie istnieć.

Dopóki pierwszy mąż kobiety żyje, jej dusza jest z nim złączona. Gdy on umrze, jego dusza wraca do Boga (Kaznodziei 12:7) i dopiero wtedy dusza kobiety jest wolna, by zjednoczyć się z duszą innego mężczyzny, jeśli tego zechce (Rzymian 7:3). Bóg nie przebacza grzechów z góry — tylko te już popełnione. Jeśli ktoś prosi Boga o przebaczenie w kościele i zostaje mu przebaczone, a tej samej nocy współżyje z kimś, kto nie jest jego współmałżonkiem w rozumieniu Boga, to ponownie dopuścił się cudzołóstwa.

Pytanie: Czy Biblia nie mówi do nawróconego: „Oto wszystko stało się nowe”? Czy to nie znaczy, że mogę zacząć od zera?

Nie. Fragmenty mówiące o nowym życiu człowieka nawróconego opisują, jak Bóg oczekuje, by żył po odpuszczeniu grzechów, i nie oznaczają, że konsekwencje dawnych błędów zostały wymazane.

Tak, apostoł Paweł napisał w 2 Koryntian 5:17: „Jeśli więc ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe”, jako wniosek z tego, co stwierdził dwa wersety wcześniej (w. 15): „A umarł za wszystkich, aby ci, którzy żyją, już nie dla siebie żyli, lecz dla Tego, który za nich umarł i został wzbudzony.” To nie ma absolutnie nic wspólnego z tym, by Bóg dawał kobiecie pozwolenie na rozpoczęcie życia miłosnego od zera, jak naucza tylu świeckich przywódców.

Pytanie: Czy Biblia nie mówi, że Bóg przymyka oko na «czasy niewiedzy»?

Wyrażenia „czasy niewiedzy” (Dzieje Apostolskie 17:30) Paweł użył, przechodząc przez Grecję, zwracając się do ludu bałwochwalczego, który nigdy nie słyszał o Bogu Izraela, o Biblii ani o Jezusie. Nikt czytający ten tekst nie był nieświadomy tych rzeczy przed nawróceniem.

Ponadto fragment ten dotyczy pokuty i przebaczenia grzechów. Słowo nigdzie nawet nie sugeruje, że nie ma przebaczenia dla grzechu cudzołóstwa. Problem w tym, że wielu nie chce jedynie przebaczenia za cudzołóstwo już popełnione; chcą także dalej trwać w cudzołożnym związku — a Bóg tego nie akceptuje, niezależnie czy chodzi o mężczyznę, czy kobietę.

Pytanie: Dlaczego nic nie mówi się o mężczyznach? Czy mężczyźni nie dopuszczają się cudzołóstwa?

Tak, mężczyźni również dopuszczają się cudzołóstwa i kara w czasach biblijnych była taka sama dla obojga. Bóg jednak inaczej rozpatruje to, jak cudzołóstwo powstaje u każdego z nich. Nie istnieje związek między dziewictwem mężczyzny a zjednoczeniem pary. To kobieta, a nie mężczyzna, przesądza, czy dany związek jest cudzołóstwem.

Według Biblii mężczyzna — żonaty lub wolny — dopuszcza się cudzołóstwa zawsze wtedy, gdy współżyje z kobietą, która nie jest ani dziewicą, ani wdową. Na przykład, jeśli dwudziestopięcioletni mężczyzna-dziewic współżyje z dwudziestotrzyletnią kobietą, która nie jest dziewicą, mężczyzna dopuszcza się cudzołóstwa, gdyż kobieta ta — według Boga — jest żoną innego mężczyzny (Mateusza 5:32; Rzymian 7:3; Kapłańska 20:10; Powtórzonego Prawa 22:22-24).

Dziewice, wdowy i niedziewice w czasie wojny
Odnośnik Polecenie
Liczb 31:17-18 Wytracić wszystkich mężczyzn i niedziewice; dziewice pozostawić przy życiu.
Sędziów 21:11 Wytracić wszystkich mężczyzn i niedziewice; dziewice pozostawić przy życiu.
Powtórzonego Prawa 20:13-14 Wytracić wszystkich dorosłych mężczyzn. Pozostałe kobiety to wdowy i dziewice.

Pytanie: A więc kobieta rozwiedziona/pozostająca w separacji nie może wyjść za mąż, dopóki jej były mąż żyje, ale mężczyzna nie musi czekać, aż jego była żona umrze?

Nie, nie musi. Zgodnie z prawem Bożym mężczyzna, który rozstaje się z żoną z biblijnych przyczyn (zob. Mateusza 5:32), może poślubić dziewicę lub wdowę. Rzeczywistość jest jednak taka, że niemal we wszystkich dzisiejszych przypadkach mężczyzna rozstaje się z żoną i żeni się z rozwiedzioną/pozostającą w separacji kobietą, a wtedy trwa w cudzołóstwie, ponieważ w oczach Boga jego nowa żona należy do innego mężczyzny.

Pytanie: Skoro mężczyzna nie cudzołoży, gdy poślubia dziewice lub wdowy, czy to znaczy, że Bóg dziś akceptuje poligamię?

Nie. Poligamia nie jest dozwolona w naszych czasach ze względu na Ewangelię Jezusa i Jego surowsze zastosowanie Prawa Ojca. Litera Prawa, dana od stworzenia (τὸ γράμμα τοῦ νόμουto grámma tou nómou), stwierdza, że dusza kobiety jest związana tylko z jednym mężczyzną, ale nie mówi, że dusza mężczyzny jest związana tylko z jedną kobietą. Dlatego w Piśmie cudzołóstwo jest zawsze charakteryzowane jako grzech przeciwko mężowi kobiety. Z tego powodu Bóg nigdy nie powiedział, że patriarchowie i królowie byli cudzołożnikami, skoro ich żony były dziewicami lub wdowami w chwili ślubu.

Z nadejściem Mesjasza otrzymaliśmy jednak pełne zrozumienie Ducha Prawa (τὸ πνεῦμα τοῦ νόμουto pneûma tou nómou). Jezus, jako jedyny Rzecznik, który zstąpił z nieba (Jana 3:13; Jana 12:48-50; Mateusza 17:5), nauczał, że wszystkie przykazania Boże opierają się na miłości i dobru Jego stworzeń. Litera Prawa to wyraz; Duch Prawa to jego istota.

W kwestii cudzołóstwa, choć litera Prawa nie zakazuje mężczyźnie bycia z więcej niż jedną kobietą, o ile są dziewicami lub wdowami, Duch Prawa nie dopuszcza takiej praktyki. Dlaczego? Ponieważ dziś powodowałaby cierpienie i zamęt wszystkich zaangażowanych — a miłowanie bliźniego jak siebie samego jest drugim co do wielkości przykazaniem (Kapłańska 19:18; Mateusza 22:39). W czasach biblijnych było to kulturowo akceptowane i oczekiwane; w naszych dniach jest nie do przyjęcia pod każdym względem.

Pytanie: A jeśli para w separacji postanowi się pojednać i przywrócić małżeństwo — czy to w porządku?

Tak, para może się pojednać pod warunkiem, że:

  1. Mąż był rzeczywiście pierwszym mężczyzną żony; w przeciwnym razie małżeństwo nie było ważne już przed separacją.
  2. Kobieta nie współżyła z innym mężczyzną podczas okresu separacji (Powtórzonego Prawa 24:1-4; Jeremiasza 3:1).

Odpowiedzi te potwierdzają, że biblijne nauczanie o małżeństwie i cudzołóstwie jest spójne i konsekwentne od początku do końca Pisma. Wiernie trzymając się tego, co Bóg ustanowił, unikamy zniekształceń doktrynalnych i zachowujemy świętość związku ustanowionego przez Niego.