Archiwum kategorii: Devotionals

Codzienne Rozważania: „Pokaż mi, Panie, swoje drogi, naucz mnie swoich ścieżek…”

„Pokaż mi, Panie, swoje drogi, naucz mnie swoich ścieżek” (Psalm 25:4).

Jest coś przemieniającego w życiu z oczami otwartymi na szczegóły naszej codzienności. Gdy dostrzegamy, że Bóg troszczy się nawet o najmniejsze potrzeby, nasze serca napełniają się prawdziwą wdzięcznością. Od dzieciństwa Jego ręce nas prowadziły — zawsze z błogosławieństwem. Nawet upomnienia, które otrzymujemy w ciągu życia, gdy patrzymy na nie z wiarą, okazują się jednym z największych darów, jakich doświadczyliśmy.

Ale to dostrzeżenie nie powinno prowadzić nas jedynie do dziękczynienia — musi nas również pobudzać do posłuszeństwa. Gdy rozpoznajemy nieustanną opiekę Ojca, rozumiemy, że najwłaściwszą odpowiedzią jest podążanie za Jego potężnym Prawem. Niesamowite przykazania Stwórcy nie są ciężarem, lecz darem — one wskazują nam drogę życia, mądrości i wspólnoty z Nim.

Kto kroczy tą drogą posłuszeństwa, żyje w świetle Pana. I to właśnie w tym miejscu wierności Ojciec błogosławi nas i posyła do swojego umiłowanego Syna, byśmy otrzymali przebaczenie i zbawienie. Nie ma drogi bezpieczniejszej, pełniejszej i prawdziwszej niż posłuszeństwo naszemu Bogu. – Zaadaptowano z Henry Edward Manning. Do jutra, jeśli Pan pozwoli.

Pomódl się ze mną: Ukochany Ojcze, dziękuję Ci, że pokazujesz mi, iż Twoja obecność jest w każdym szczególe mojego życia. Dziękuję za każdy drobny gest troski, za każdą chwilę, w której mnie podtrzymywałeś, nawet gdy tego nie zauważałem. Dziś uznaję, że wszystko, co mam, pochodzi z Twoich rąk.

Chcę żyć bardziej świadomie Twojej woli. Daj mi posłuszne serce, które nie tylko wielbi Cię słowami, ale także czynami. Niech moje życie będzie naznaczone wiernością i stanowczą decyzją, by kroczyć Twoimi cudownymi drogami.

Panie, chcę iść za Tobą z całym sercem. Twój umiłowany Syn jest moim wiecznym Księciem i Zbawicielem. Twoje potężne Prawo jest jak mocna i stała melodia, która prowadzi moje kroki. Twoje wspaniałe przykazania są drogocennymi perłami zasadzonymi na mojej drodze. Modlę się w cennym imieniu Jezusa, amen.

Codzienne Rozważania: „Kto wstąpi na górę Pana? Kto stanie na Jego świętym miejscu?…

„Kto wstąpi na górę Pana? Kto stanie na Jego świętym miejscu? Ten, kto ma czyste ręce i niewinne serce” (Psalm 24:3-4).

Ostatecznym celem wszystkich dusz, które zmierzają do nieba, jest Chrystus. On jest w centrum, ponieważ jest jednakowo związany ze wszystkimi, którzy należą do Boga. Wszystko, co znajduje się w centrum, jest wspólne dla wszystkich — a Chrystus jest tym miejscem spotkania. On jest schronieniem, bezpieczną górą, na którą wszyscy powinni się wspiąć. A kto wejdzie na tę górę, nie powinien już z niej schodzić.

To właśnie tam, na szczycie, jest ochrona. Chrystus jest górą schronienia i siedzi po prawicy Ojca, ponieważ wstąpił do nieba po doskonałym wypełnieniu Bożej woli. Jednak nie wszyscy są w drodze na tę górę. Obietnica nie jest dla każdego. Tylko ci, którzy naprawdę wierzą i są posłuszni, mają dostęp do wiecznego schronienia przygotowanego przez Boga.

Wiara w to, że Jezus został posłany przez Ojca, jest niezbędna — ale to nie wszystko. Dusza musi być posłuszna potężnemu Prawu Bożemu, objawionemu przez proroków Starego Testamentu i przez samego Jezusa. Prawdziwa wiara idzie w parze ze szczerym posłuszeństwem. Tylko ci, którzy wierzą i są posłuszni, są przyjmowani przez Chrystusa i prowadzeni do miejsca przygotowanego przez Niego. – Zaadaptowano z Augustyna z Hippony. Do jutra, jeśli Pan pozwoli.

Pomódl się ze mną: Panie mój Boże, dziękuję Ci, że postawiłeś swojego Syna w centrum wszystkiego, jako moją mocną skałę i wieczne schronienie. Wiem, że poza Chrystusem nie ma zbawienia i to do Niego chcę się zwracać każdego dnia mojego życia.

Umocnij moją wiarę, abym naprawdę wierzył, że Jezus został przez Ciebie posłany. I daj mi posłuszne serce, abym szczerze wypełniał całe Twoje potężne Prawo i przykazania, które przekazałeś przez proroków i własnego Syna. Nie chcę tylko wejść na górę — chcę na niej pozostać, mocny w posłuszeństwie i wierze.

O, Najświętszy Boże, wielbię Cię i chwalę za to, że ukazałeś mi drogę zbawienia. Twój umiłowany Syn jest moim wiecznym Księciem i Zbawicielem. Twoje potężne Prawo jest stromą ścieżką, która prowadzi na szczyt Twojej obecności. Twoje święte przykazania są jak pewne stopnie, które oddalają mnie od świata i przybliżają do nieba. Modlę się w drogocennym imieniu Jezusa, amen.

Codzienne Rozważania: „Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co…

„Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem” (Łukasz 14:33).

Jezus był całkowicie jasny: kto pragnie być zbawiony, musi zaprzeć się samego siebie. Oznacza to odrzucenie własnej woli i całkowite poddanie się woli Bożej. Człowiek nie szuka już zadowolenia siebie, ani nie wywyższa się, lecz widzi siebie jako najbardziej potrzebującego miłosierdzia Stwórcy. To wezwanie do porzucenia pychy i oderwania się od wszystkiego — z miłości do Chrystusa.

Zaparcie się siebie obejmuje również wyrzeczenie się uroków tego świata: jego pozorów, pragnień, pustych obietnic. Ludzka mądrość i naturalne dary, choćby wydawały się godne podziwu, nie powinny być podstawą zaufania. Prawdziwy sługa uczy się polegać wyłącznie na Bogu, odrzucając wszelką ufność w ciele lub stworzeniach.

Ta przemiana jest możliwa tylko wtedy, gdy jest posłuszeństwo potężnemu Prawu Bożemu i szczere przywiązanie do Jego świętych przykazań. To na tej drodze oddania i poddania dusza uczy się odrzucać pychę, chciwość, cielesne pragnienia i wszelkie skłonności starego człowieka. Żyć dla Boga to umrzeć dla siebie, i tylko ten, kto umiera dla świata, może odziedziczyć to, co wieczne. – Zaadaptowano z Johanna Arndta. Do jutra, jeśli Pan pozwoli.

Pomódl się ze mną: Panie mój Boże, dziękuję Ci, że powołujesz mnie do życia całkowitego oddania. Ty wiesz, jak słaba i skłonna do błędu jest moja wola, a mimo to zapraszasz mnie, bym żył dla Ciebie.

Pomóż mi każdego dnia zapierać się samego siebie. Niech nie szukam własnych korzyści, nie polegam na swoich darach, nie pragnę marności tego świata. Naucz mnie wyrzekać się tego, kim jestem i co posiadam, z miłości do Twojego Syna, i z całego serca być posłusznym Twojemu potężnemu Prawu i Twoim świętym przykazaniom.

O Najświętszy Boże, wielbię Cię i chwalę, bo ofiarujesz mi nowe życie, z dala od niewoli mojego ego i blisko Twojego serca. Twój umiłowany Syn jest moim wiecznym Księciem i Zbawicielem. Twoje potężne Prawo to wąska droga prowadząca do prawdziwej wolności. Twoje doskonałe przykazania są jak miecze, które odcinają starego człowieka i ukazują piękno posłuszeństwa. Modlę się w drogocennym imieniu Jezusa, amen.

Codzienne Rozważania: Temu, który ma moc ustrzec was od upadku i postawić was…

„Temu, który ma moc ustrzec was od upadku i postawić was nieskalanych i pełnych wielkiej radości przed swoją chwałą” (Judy 1:24).

O Abrahamie napisano, że nie zachwiał się wobec obietnicy. To jest ten rodzaj niezachwianej postawy, jakiej Bóg pragnie widzieć u wszystkich, którzy Mu ufają. Pan chce, aby Jego lud kroczył z taką stałością, by nawet najmniejsze drżenie nie było widoczne w jego szeregach, nawet gdy stawia czoła wrogowi. Siła duchowego życia tkwi w wytrwałości — nawet w drobnych sprawach.

Ale to właśnie te „drobne rzeczy” najczęściej powodują potknięcia. Większość upadków nie wynika z wielkich prób, lecz z rozproszeń i postaw, które wydają się nieistotne. Wróg dobrze o tym wie. Woli powalić sługę Bożego czymś lekkim jak piórko, niż wielkim atakiem. Sprawia mu to większą satysfakcję — zwyciężyć niemal niczym.

Dlatego tak ważne jest, by dusza była oparta na potężnym Prawie Bożym i Jego pięknych przykazaniach. To dzięki wiernemu posłuszeństwu, nawet w najdrobniejszych decyzjach, sługa Boży pozostaje niezachwiany. Gdy życie jest zgodne z wolą Stwórcy, potknięcia stają się rzadkością, a droga staje się stała, odważna i zwycięska. -Zaadaptowano z A. B. Simpsona. Do jutra, jeśli Pan pozwoli.

Pomódl się ze mną: Panie, mój Boże, dziękuję Ci, że powołujesz mnie do wytrwałej, pewnej drogi, bez chwiejności. Pragniesz, abym szedł naprzód z ufnością, nie dając się zwieść drobiazgom.

Pomóż mi być uważnym na szczegóły mojego codziennego życia, aby nic nie sprawiło, że się potknę. Daj mi zdyscyplinowane serce, które ceni nawet najmniejsze akty posłuszeństwa. Niech nigdy nie lekceważę drobnych pokus, lecz stawiam im czoła z odwagą, ufając Twemu Prawu i wiernie przestrzegając Twoich przykazań.

O, Najświętszy Boże, wielbię Cię i chwalę, bo podtrzymujesz mnie na każdym kroku. Twój umiłowany Syn jest moim wiecznym Księciem i Zbawicielem. Twoje potężne Prawo jest jak twardy, kamienny grunt pod moimi stopami. Twoje piękne przykazania są jak znaki na drodze, chroniąc mnie przed błędem i prowadząc z miłością. Modlę się w drogocennym imieniu Jezusa, amen.

Codzienne Rozważania: „Ponieważ wybrałem go, aby nakazał swoim synom…

„Ponieważ wybrałem go, aby nakazał swoim synom i swojemu domowi po nim, by strzegli drogi Pana, czyniąc sprawiedliwość i prawo” (Księga Rodzaju 18:19).

Bóg szuka ludzi, którym może zaufać. To właśnie powiedział o Abrahamie: „Znam go” — to tak silne oświadczenie zaufania, że pozwoliło, by wszystkie obietnice dane Abrahamowi się spełniły. Bóg jest absolutnie wierny i pragnie, by człowiek również był stały, stabilny i godny zaufania.

To właśnie oznacza prawdziwa wiara: życie pełne decyzji i wytrwałości. Bóg szuka serc, którym może powierzyć ciężar swojej miłości, mocy i wiernych obietnic. Ale swoje błogosławieństwa powierza tylko tym, którzy naprawdę Mu są posłuszni i trwają przy Nim, nawet gdy nie rozumieją wszystkiego.

Praktyczna wierność zaczyna się od posłuszeństwa potężnemu Prawu Bożemu i wypełniania Jego wspaniałych przykazań. Gdy dusza zostaje znaleziona wierną, Bóg nie stawia granic temu, co jest gotów dla niej uczynić. Jego zaufanie spoczywa na tych, którzy chodzą Jego drogami z uczciwością, i żadna obietnica nie pozostanie niespełniona. – Zaadaptowano z A. B. Simpsona. Do jutra, jeśli Pan pozwoli.

Pomódl się ze mną: Panie mój Boże, dziękuję Ci, że jesteś Bogiem, który pragnie mi zaufać. Ty jesteś całkowicie wierny i oczekujesz, abym również żył wytrwale i posłusznie wobec Ciebie.

Uczyń mnie osobą stabilną, godną zaufania, zdecydowaną być Ci posłuszną we wszystkim. Niech nie kierują mną emocje ani niestałość, lecz niech moje życie będzie oparte na Twoim potężnym Prawie i Twoich wspaniałych przykazaniach. Pragnę, abyś mógł powiedzieć: „Znam go”, jak powiedziałeś o swoim słudze Abrahamie.

O, Najświętszy Boże, uwielbiam Cię i chwalę za to, że pragniesz partnerstwa ze mną w Twoim dziele. Twój umiłowany Syn jest moim wiecznym Księciem i Zbawicielem. Twoje potężne Prawo jest mocnym fundamentem, na którym buduję swoją wierność. Twoje przykazania są jak kolumny prawdy, na których mogę żyć z wytrwałością i pokojem. Modlę się w drogocennym imieniu Jezusa, amen.

Codzienne Rozważania: „Kto wstąpi na górę Pana? Kto stanie na Jego świętym miejscu?…

„Kto wstąpi na górę Pana? Kto stanie na Jego świętym miejscu? Ten, kto ma czyste ręce i niewinne serce” (Psalm 24:3-4).

Z pewnością nie jest błędem myśleć i rozmawiać o niebie. To naturalne, że chcemy wiedzieć więcej o miejscu, gdzie dusza będzie żyć przez całą wieczność. Gdyby ktoś miał przeprowadzić się do nowego miasta, zadawałby pytania o klimat, ludzi, otoczenie — starałby się dowiedzieć wszystkiego, co możliwe. W końcu wszyscy jesteśmy bliscy przeprowadzki do innego świata, świata wiecznego, gdzie panuje Bóg.

Ma więc sens, aby dążyć do poznania tego wiecznego przeznaczenia. Kto już tam jest? Jakie to miejsce? I przede wszystkim: jaka jest droga, która tam prowadzi? Te pytania są ważne, bo nie mówimy o tymczasowej podróży, lecz o ostatecznym zamieszkaniu. Niebo jest rzeczywiste — i jest zarezerwowane dla tych, którzy zostali zatwierdzeni przez Pana.

Ale to zatwierdzenie nie przychodzi przez przypuszczenia czy dobre intencje, lecz przez posłuszeństwo potężnemu Prawu Bożemu i wypełnianie Jego doskonałych przykazań. Ci, którzy odziedziczą ten chwalebny świat, to ci, którzy wybrali życie tutaj według dróg Stwórcy. Dążenie do nieba wymaga życia godnego przed Bogiem, z wiernością i bojaźnią. – Zaadaptowano z D. L. Moody’ego. Do jutra, jeśli Pan pozwoli.

Pomódl się ze mną: Panie mój Boże, dziękuję Ci, że przygotowałeś wieczne miejsce dla tych, którzy Cię kochają i są Ci posłuszni. Niebo jest rzeczywiste i pragnę być z Tobą w tym chwalebnym świecie, gdzie Ty królujesz w świętości.

Włóż w moje serce prawdziwe pragnienie, by lepiej Cię poznawać, chodzić Twoimi drogami i poważnie przygotowywać się do wieczności. Nie chcę żyć rozproszony rzeczami przemijającymi, lecz skupić się na Twojej woli i trwać mocno przy Twoim potężnym Prawie oraz Twoich świętych przykazaniach.

O, Najświętszy Boże, uwielbiam Cię i chwalę za to, że dajesz mi nadzieję na życie bez końca u Twego boku. Twój umiłowany Syn jest moim wiecznym Księciem i Zbawicielem. Twoje potężne Prawo jest mapą, która prowadzi kroki sprawiedliwego do bram Twego mieszkania. Twoje doskonałe przykazania są jak pewne znaki wskazujące drogę do nieba. Modlę się w drogocennym imieniu Jezusa, amen.

Codzienne Rozważania: „Naucz mnie czynić Twoją wolę, bo Ty jesteś moim Bogiem…

„Naucz mnie czynić Twoją wolę, bo Ty jesteś moim Bogiem; niech Twój dobry Duch prowadzi mnie po równej ziemi” (Psalm 143:10).

Najwyższy stan duchowy to taki, w którym życie płynie spontanicznie i naturalnie, jak głębokie wody rzeki Ezechiela, gdzie pływak już nie walczy, lecz jest niesiony z siłą przez prąd. To stan, w którym dusza nie musi się zmuszać do czynienia dobra — porusza się w rytmie Bożego życia, prowadzona przez impulsy pochodzące od samego Boga.

Jednak ta duchowa wolność nie rodzi się z chwilowego uczucia. Buduje się ją wysiłkiem, dyscypliną i wiernością. Głębokie nawyki duchowe zaczynają się, jak każdy prawdziwy nawyk, od jasnego aktu woli. Trzeba wybrać posłuszeństwo — nawet gdy jest trudno — i powtarzać ten wybór, aż posłuszeństwo stanie się naturalną częścią naszego jestestwa.

Dusza, która pragnie tak żyć, musi oprzeć się na potężnym Prawie Bożym i praktykować Jego piękne przykazania. To przez powtarzaną wierność posłuszeństwo przestaje być nieustannym wysiłkiem i staje się spontanicznym ruchem duszy. A gdy to się stanie, człowiek jest prowadzony przez samego Ducha Pana, żyjąc w komunii z niebem. – Zaadaptowano z A. B. Simpsona. Do jutra, jeśli Pan pozwoli.

Pomódl się ze mną: Panie mój Boże, dziękuję Ci, że pragniesz, aby moje życie duchowe było mocne, wolne i pełne Twojej obecności. Nie powołujesz mnie do życia w pustym wysiłku, lecz do drogi, na której posłuszeństwo staje się radością.

Pomóż mi wybierać to, co właściwe, nawet gdy jest trudno. Daj mi dyscyplinę, bym powtarzał dobro, aż stanie się ono częścią tego, kim jestem. Pragnę kształtować w sobie święte nawyki, które Tobie się podobają, i chcę coraz mocniej opierać się na Twoim Prawie i Twoich przykazaniach, bo wiem, że w nich jest prawdziwe życie.

O, Najświętszy Boże, uwielbiam Cię i chwalę, bo to Ty sam umacniasz mnie do posłuszeństwa. Twój umiłowany Syn jest moim wiecznym Księciem i Zbawicielem. Twoje potężne Prawo to droga, na której moja dusza uczy się kroczyć bez lęku. Twoje piękne przykazania są jak nurty niebiańskiej rzeki, które prowadzą mnie coraz bliżej Ciebie. Modlę się w drogocennym imieniu Jezusa, amen.

Codzienne Rozważania: Bez wiary nie można podobać się Bogu, bo kto do Niego…

„Bez wiary nie można podobać się Bogu, bo kto do Niego przystępuje, musi wierzyć, że On istnieje i że nagradza tych, którzy Go szukają” (Hebrajczyków 11:6).

Abraham rozpoczął swoją drogę, nie wiedząc, dokąd Bóg go poprowadzi. Usłuchał szlachetnego wezwania, nawet nie rozumiejąc, co ono przyniesie. Zrobił tylko jeden krok, nie żądając wyjaśnień ani gwarancji. To jest prawdziwa wiara: czynić wolę Bożą tu i teraz i powierzać wyniki Jemu.

Wiara nie musi widzieć całej drogi — wystarczy, że skupi się na kroku, który Bóg nakazał teraz. Nie chodzi o zrozumienie całego procesu moralnego, lecz o bycie wiernym w działaniu moralnym, które stoi przed nami. Wiara to natychmiastowe posłuszeństwo, nawet bez pełnej jasności, ponieważ całkowicie ufa charakterowi Pana, który rozkazuje.

Ta żywa wiara wyraża się w posłuszeństwie potężnemu Prawu Bożemu i Jego niezwykłym przykazaniom. Ten, kto naprawdę wierzy, jest posłuszny bez wahania. Wierna dusza działa zgodnie z wolą Stwórcy i pozostawia w Jego rękach kierunek oraz przeznaczenie. To właśnie to zaufanie sprawia, że posłuszeństwo staje się lekkie, a droga bezpieczna. – Zaadaptowano z Johna Jowetta. Do jutra, jeśli Pan pozwoli.

Pomódl się ze mną: Panie mój Boże, dziękuję Ci, że powołujesz mnie do chodzenia z Tobą, nawet gdy nie widzę całej drogi. Nie objawiasz mi wszystkiego naraz, lecz zapraszasz mnie, bym ufał krok po kroku.

Pomóż mi żyć tą prawdziwą wiarą — nie tylko słowami, lecz czynami. Daj mi odwagę, by być posłusznym nawet bez pełnego zrozumienia, i wierność, by wypełniać to, co już mi objawiłeś w Twoim Prawie i Twoich przykazaniach. Niech moje serce nie rozprasza się przyszłością, lecz pozostaje mocne w tym, czego dziś ode mnie wymagasz.

O, Najświętszy Boże, wielbię Cię i chwalę, bo jesteś godzien wszelkiego zaufania. Twój umiłowany Syn jest moim wiecznym Księciem i Zbawicielem. Twoje potężne Prawo jest pewnym szlakiem, po którym mogę iść bez lęku. Twoje cudowne przykazania są jak zapalone światła na każdym kroku, prowadząc mnie z miłością. Modlę się w drogocennym imieniu Jezusa, amen.

Codzienne Rozważania: Niech słowa moich ust i rozważanie mojego serca…

„Niech słowa moich ust i rozważanie mojego serca będą miłe Tobie, Panie, moja Skało i mój Odkupicielu!” (Psalm 19:14).

Istnieje rodzaj milczenia, który wykracza poza nieobmawianie innych: to milczenie wewnętrzne, zwłaszcza wobec samego siebie. Takie milczenie wymaga, by człowiek panował nad swoją wyobraźnią — unikał ciągłego przeżywania tego, co usłyszał lub powiedział, albo gubienia się w fantazyjnych myślach, czy to o przeszłości, czy o przyszłości. To znak postępu duchowego, gdy umysł uczy się skupiać wyłącznie na tym, co Bóg postawił przed nim w danej chwili.

Rozproszone myśli zawsze będą się pojawiać, ale można nie dopuścić, by zapanowały nad sercem. Można je odsunąć, odrzucić pychę, irytację lub ziemskie pragnienia, które je podsycają. Dusza, która uczy się takiej dyscypliny, zaczyna doświadczać wewnętrznego milczenia — nie pustki, lecz głębokiego pokoju, w którym serce staje się wrażliwe na obecność Boga.

Jednak ta kontrola nad umysłem nie jest osiągana wyłącznie ludzką siłą. Rodzi się z posłuszeństwa potężnemu Prawu Bożemu i praktyki Jego doskonałych przykazań. To one oczyszczają myśli, wzmacniają serce i tworzą w każdej duszy przestrzeń, w której Stwórca może zamieszkać. Kto tak żyje, odkrywa intymną wspólnotę z Bogiem, która wszystko przemienia. -Zaadaptowano z Jean Nicolas Grou. Do jutra, jeśli Pan pozwoli.

Pomódl się ze mną: Panie mój Boże, dziękuję Ci, że troszczysz się nie tylko o moje czyny, ale także o moje myśli. Znasz wszystko, co dzieje się we mnie, a mimo to wzywasz mnie, bym był z Tobą.

Naucz mnie strzec wewnętrznego milczenia. Pomóż mi panować nad moim umysłem, bym nie gubił się w bezużytecznych wspomnieniach ani w pustych pragnieniach. Daj mi skupienie na tym, co naprawdę ważne — posłuszeństwie Twojej woli, wiernej służbie, którą mi powierzyłeś, i pokoju, który przychodzi, gdy szczerze Cię szukam.

O, Najświętszy Boże, wielbię Cię i chwalę, bo przyciągasz mnie do siebie, nawet gdy mój umysł się rozprasza. Twój umiłowany Syn jest moim wiecznym Księciem i Zbawicielem. Twoje potężne Prawo jest jak mur ochronny, który strzeże moich myśli i oczyszcza moje serce. Twoje cudowne przykazania są jak otwarte okna, przez które światło nieba wpada do mojej duszy. Modlę się w drogocennym imieniu Jezusa, amen.

Codzienne Rozważania: Będę się radował z wielką radością z powodu Twojej miłości, bo…

„Będę się radował z wielką radością z powodu Twojej miłości, bo ujrzałeś moje utrapienie i poznałeś udrękę mojej duszy” (Psalm 31:7).

Bóg zna każdego człowieka całkowicie. Nawet najskrytsza myśl, ta, której sam człowiek unika, nie jest przed Nim ukryta. W miarę jak ktoś zaczyna naprawdę poznawać samego siebie, zaczyna widzieć siebie tak, jak widzi go Bóg. I wtedy, z pokorą, zaczyna rozumieć Boże zamiary wobec swojego życia.

Każda sytuacja — każde opóźnienie, każde niespełnione pragnienie, każda zawiedziona nadzieja — ma dokładny powód i właściwe miejsce w Bożym planie. Nic nie dzieje się przypadkiem. Wszystko jest doskonale dostosowane do duchowego stanu człowieka, włącznie z częściami jego wnętrza, których wcześniej nie znał. Dopóki to zrozumienie nie nadejdzie, trzeba ufać dobroci Ojca i przyjmować z wiarą wszystko, na co On pozwala.

Ta droga samopoznania powinna iść w parze z posłuszeństwem potężnemu Prawu Bożemu i Jego wspaniałym przykazaniom. Im bardziej dusza poddaje się temu, co nakazuje Pan, tym bardziej zbliża się do prawdy, lepiej poznaje siebie i bardziej zbliża się do Stwórcy. Poznać siebie, wiernie być posłusznym i całkowicie ufać — to jest droga do prawdziwego poznania Boga. – Zaadaptowano z Edwarda B. Puseya. Do jutra, jeśli Pan pozwoli.

Pomódl się ze mną: Panie mój Boże, chwalę Cię, bo znasz mnie dogłębnie. Nic we mnie nie jest przed Tobą ukryte, nawet myśli, których próbuję unikać. Przenikasz moje serce z doskonałością i miłością.

Pomóż mi być Ci naprawdę posłusznym, nawet gdy nie rozumiem Twoich dróg. Daj mi pokorę, by przyjąć Twoje napomnienia, cierpliwość, by czekać na Twoje czasy, i wiarę, by ufać, że wszystko, na co pozwalasz, jest dla mojego dobra. Niech każda trudność ukaże mi coś, co powinienem w sobie przemienić, a każdy krok posłuszeństwa przybliża mnie do Ciebie.

O, Najświętszy Boże, wielbię Cię i chwalę, bo mimo że znasz każdą część mojego jestestwa, nie rezygnujesz ze mnie. Twój umiłowany Syn jest moim wiecznym Księciem i Zbawicielem. Twoje potężne Prawo jest zwierciadłem, które odsłania moją duszę i prowadzi mnie pewnie w Twoim świetle. Twoje przykazania są jak złote klucze, które otwierają tajemnice Twojej świętości i prawdziwej wolności. Modlę się w drogocennym imieniu Jezusa, amen.